Ormianie z Górskiego Karabachu masowo opuszczają swoje domy. Azerbejdżan odcina się od tego eksodusu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 września 2023, 14:11
górski karabach
O dominację w Górskim Karabachu od lat rywalizują ze sobą Armenia i Azerbejdżan/shutterstock
Azerbejdżan nie ma żadnego związku z decyzją Ormian z Górskiego Karabachu o wyjeździe do Armenii; Baku odrzuca twierdzenia władz Armenii, że w regionie trwają czystki etniczne - oświadczyło w czwartek azerbejdżańskie MSZ.

"Azerbejdżan nie ma nic wspólnego z decyzją miejscowych Ormian (...), by przenieść się do Armenii, bądź innego kraju" - głosi oświadczenie opublikowane na stronie internetowej MSZ. Jest ono komentarzem do komunikatu MSZ Armenii z 27 września. Odnosząc się do tego komunikatu, MSZ w Baku zarzuciło resortowi dyplomacji Armenii, iż "zaprzecza swej odpowiedzialności za ponad 30 lat agresji militarnej i okupacji terytoriów Azerbejdżanu".

Wieloletnia wojna

MSZ Azerbejdżanu oznajmiło, że kraj ten nie atakował cywilów ormiańskich, a oświadczenia Armenii na ten temat są "kłamstwem".

Resort dyplomacji wydał również osobny komentarz na temat wypowiedzi premiera Armenii Nikola Paszyniana na czwartkowym posiedzeniu rządu. "Stanowczo potępiamy i odrzucamy oświadczenie premiera Armenii Nikola Paszyniana z 28 września na temat rzekomych +czystek etnicznych+" - oznajmiło MSZ.

"Ormianie są bezpieczni"

Zarzuciło Paszynianowi, że "wycofuje się ze swego oświadczenia z 21 września o tym, iż ze strony Azerbejdżanu nie ma zagrożenia dla miejscowych Ormian". Ministerstwo oświadczyło także, że Paszynian "poprzez tę alarmującą narrację" ma na celu "zakłócenie wysiłków Azerbejdżanu na rzecz pomocy humanitarnej i procesu reintegracji". 

"Czystki" etniczne

"Obecny wyjazd ormiańskich mieszkańców karabaskiego regionu Azerbejdżanu jest ich osobistą i indywidualną decyzją; nie ma nic wspólnego z przymusową relokacją. Jeśli jakieś grupy ormiańskich mieszkańców nie chcą mieszkać (tam) i respektować prawo i zasady Azerbejdżanu, to nie możemy ich do tego zmusić. Wręcz przeciwnie, apelujemy do Ormian, by nie opuszczali miejsc zamieszkania i byli częścią wieloetnicznego Azerbejdżanu" - głosi komunikat.

Wcześniej w czwartek Paszynian powiedział, że wkrótce w Górskim Karabachu nie będzie już Ormian. Ocenił to jako "jawny akt czystek etnicznych" i przymusowego opuszczania własnego kraju.

Do Armenii dotarło dotąd ponad 68 tys. uchodźców z Górskiego Karabachu - podał w czwartek rząd w Erywaniu. Liczbę ludności ormiańskiej enklawy, nad którą Azerbejdżan przejął kontrolę po błyskawicznej ofensywie zbrojnej w zeszłym tygodniu, szacowano na 120 tysięcy. 

awl/ mal/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj