Radykałowie karmią się nawzajem. Zamiast zgody mamy nową wojnę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 października 2023, 19:22
Izraelska armia w pobliżu granicy ze Strefą Gazy
Izraelska armia w pobliżu granicy ze Strefą Gazy/PAP/EPA
30 lat temu Żydzi i Palestyńczycy byli o krok od trwałego pokoju. Ekstremiści z obu stron zadbali, aby porozumienie z Oslo stało się jedynie wstępem do nowej wojny

Bliskowschodnia spirala przemocy znów się nakręca i dopóki po obu stronach dominują ekstremiści, dopóty nic nie wskazuje na to, by znów pojawiła się szansa na trwałe porozumienie. Taka jak 30 lat temu.

Tajne rokowania

Wiosną 1993 r. nowy premier Izraela Icchak Rabin dostrzegł, że przywódca Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jasir Arafat szczerze pragnie pokoju. „Wpływ na to miał rozpad ZSRR oraz dwubiegunowego świata, który zapoczątkował zmianę w architekturze stosunków i bezpieczeństwa międzynarodowego. Sprawa palestyńska, której do tej pory orędownikami były państwa bloku wschodniego, straciła swoich protektorów” – podkreśla Piotr Kosiorek w opracowaniu „Żydowski ekstremizm religijny wobec procesu pokojowego i porozumień z Oslo”. 

 

Treść całego tekstu można przeczytać w piątkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej oraz w eDGP.
 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj