Niemal wszyscy na Bliskim Wschodzie twierdzą, że chcą pokoju. Ale to tylko słowa – konkretne działania zazwyczaj im przeczą.
„Będziemy walczyć o pokój tak długo, aż nie zostanie kamień na kamieniu” – ten bon mot z czasów zimnej wojny pasuje jak ulał także do współczesnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, gdzie kilka wzajemnie powiązanych konfliktów zagraża bezpieczeństwu i stabilności w skali globalnej i powoduje katastrofy humanitarne na miejscu. Lokalne reżimy i grupy paramilitarne oraz radykalni politycy żywią się jednak dramatami i dobrze wiedzą, że to one zapewniają im wpływy polityczne, rząd dusz i pieniądze. Także zewnętrzni gracze często tylko udają gołębie, w rzeczywistości prąc do eskalacji albo przynajmniej starając się obrócić ją na swoją korzyść.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Witold Sokała
zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, przewodniczący rady i analityk Fundacji Po.Int, publicysta DGP, Fot. Wojtek Górski
Zobacz
|
