Bezzałogowiec TB3 Bayraktar produkcji tureckiego koncernu Baykar to nowy wariant znanego TB2 o rozszerzonych możliwościach. Dron, który swój pierwszy lot wykonał pod koniec 2023 roku, ma bazować na flagowym okręcie tureckiej floty TCG Anadolu (L-400), gdy osiągnie wstępną zdolność operacyjną - podkreśla grecki serwis.

Grecy chcą mieć Żelazną Kopułę na wzór izraelskiej

TB3 ma być pierwszym na świecie bojowym bezzałogowcem zdolnym do wznoszenia się z okrętów o krótkim pokładzie startowym i do lądowania na nich. Dronem będzie można sterować z bardzo dalekich odległości. Strona turecka uważa, że przyniesie on przełom w prowadzeniu walki w powietrzu.

Reklama

Greek Reporter zaznacza, że Turcja inwestuje duże środki w eksport i rozwój swojej floty dronów, zwłaszcza maszyn Bayraktar TB2 i Anka-S. Bezzałogowce mogą być wykorzystywane do ataków powietrznych i zbierania informacji wywiadowczych na polu bitwy. Serwis zwraca uwagę na kluczową rolę dronów podczas tureckich operacji na Bliskim Wschodzie oraz podczas wojny między Azerbejdżanem i Armenią.

Pisząc o reakcji Aten na rozwój tureckiej floty dronowej, portal przywołuje wypowiedź greckiego ministra obrony Nikosa Dendiasa, który oświadczył, że władze Grecji opowiadają się za stworzeniem w kraju systemu obrony powietrznej na wzór izraelskiej Żelaznej Kopuły.

Obecnie w Grecji istnieją dwa rodzaje systemów obrony powietrznej. Pierwszy służy do przeciwdziałania wrogim samolotom, pociskom balistycznym i rakietom oraz do neutralizowania ich. W skład systemu wchodzi m.in.: lotnictwo przechwytujące, systemy S-300, Patriot, HAWK, Crotale. Drugi system służy do obrony przed dronami poprzez zakłócanie systemu naprowadzania (soft kill). Grecja planuje przekształcić drugi system w tzw. hard kill, pozwalający na atakowanie i strącanie wrogich bezzałogowców.

W środę minister zapowiedział też, że jego kraj planuje zakup nowych okrętów dla marynarki wojennej.

Z Aten Natalia Dziurdzińska