Rosyjski Komitet Śledczy wszczął postępowanie w sprawie ataku terrorystycznego.

Nieznani sprawcy ostrzelali cerkiew i synagogę w Derbencie, najdalej na południe położonym mieście w Rosji. Według lokalnych władz, na które powołuje się rosyjski dziennik "Kommiersant", podczas ataku zginął prawosławny duchowny, któremu napastnicy podcięli gardło. Reuters informuje za resortem spraw wewnętrznych Dagestanu, że w Derbencie podpalone zostały obie zaatakowane świątynie. Zaatakowana cerkiew była wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Atak na posterunek policji w Dagestanie

W tym samym czasie inni sprawcy ostrzelali posterunek policji w stolicy Dagestanu, Machaczkale, ok. 125 km na północ od Derbentu.

Reklama

Jak podaje dagestańskie MSW, w wyniku ataków w tych dwóch miejscowościach zginęło w sumie siedmiu policjantów, a 25 zostało rannych.

Resort poinformował także, że w Machaczkale zabito czterech napastników. "Kommiersant" podaje, powołując się na źródło zbliżone do organów ścigania, że wśród zabitych są bracia Osman i Adil Omarowie, synowie Magomeda Omara, obecnego szefem władz rejonu siergokalińskiego w Dagestanie.

Dziennik prezentuje także nagrania wideo zamieszczone w mediach społecznościowych, na którym - jak opisuje - widać zatrzymanie co najmniej dwóch innych napastników na plaży w Machaczkale.

"Kommiersant" cytuje lokalnych urzędników którzy twierdzą, że trwa wymiana ognia między policją a napastnikami w pobliżu cerkwi w Machaczkale. Z kolei cytowany przez tę samą gazetę rabin Boruch Gorin, szef rady publicznej Federacji Gmin Żydowskich Rosji, twierdzi, że "w wyniku ataku nieznanych sprawców spłonęły synagoga i cerkiew w Derbencie oraz synagoga w Machaczkale".

Jednocześnie dagestańskie MSW nie potwierdziło ataku na świątynię w Machaczkale.

Nieznana jest na razie ogólna liczba napastników.

Postępowanie karne

Komitet Śledczy wszczął postępowanie karne w związku z zamachami terrorystycznymi. Gubernator Dagestanu Siergiej Mielikow nazwał ataki "próbą destabilizacji sytuacji społecznej".

Napastnicy nie wydali dotąd żadnego oświadczenia - informuje AP. Agencja dodaje, że wśród dagestańskich władz pojawiają się głosy, że za atakami stoją siły związane z Ukrainą i NATO.

"To, co się stało, wygląda na nikczemną prowokację i próbę wywołania niezgody między wyznaniami" - powiedział cytowany przez AP przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow.

Dagestan to republika Federacji Rosyjskiej, zamieszkana w większości przez wyznawców islamu.(PAP)