W razie konfliktu Chiny wyłączą nam sprzęt? Czesi ostrzegają przed urządzeniami Huawei

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 października 2024, 11:57
Siedziba Huawei w Shenzen
W razie konfliktu Chiny wyłączą nam sprzęt? Czesi ostrzegają przed urządzeniami Huawei/ShutterStock
Korzystanie z technologii Huawei może być równie ryzykowne, jak zależność od rosyjskiego gazu po rozpoczęciu wojny na Ukrainie - ocenia szef Służby Bezpieczeństwa Informacji (BIS) Michal Koudelka. Szef kontrwywiadu stwierdził, że w razie konfliktu istnieje ryzyko, że Chiny mogą wyłączyć sprzęt. 

W razie konfliktu Chiny wyłączą nam sprzęt? 

Jeśli dojdzie do konfliktu, w którym będziemy po stronie wolnego świata, po stronie NATO, będziemy w podobnej zależności od tych technologii, jak w przypadku Rosji od gazu” – ostrzegł Koudelka. Czechy, jak powiedział, byłyby narażone na ryzyko, że Chiny po prostu wyłączą sprzęt. Zwrócił uwagę, że z tego samego powodu służby związane bezpieczeństwem nie chciały, aby rosyjska firma Rosatom była zaangażowana w budowę elektrowni atomowej jeszcze przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Sektorowi prywatnemu też się nie opłaci

W 2018 roku służby bezpieczeństwa oraz Biuro Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informatycznego (NUKIB) wydały ostrzeżenie przed korzystaniem z urządzeń uzależnionych od władz firm Huawei oraz ZTE. Według szefa kontrwywiadu miało to zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej kraju. „Sektor prywatny nie musi się do tego stosować, ale powinien, ponieważ nie powinno się podporządkowywać bezpieczeństwa interesom gospodarczym. Nie opłaci się to w przyszłości” - powiedział Koudelka.

Chiny starają się robić wrażenie przyjaciela

Zdaniem szefa BIS Chiny starają się robić wrażenie przyjaciela i atrakcyjnego partnera krajów zachodnich, ale chcą upadku demokracji i zapanowania porządku światowego opartego na dominacji państw totalitarnych. Koudelka powiedział, że utrzymywanie i zdobywanie kontaktów na świecie jest dla Chin ważnym sposobem budowania reputacji i pozycji. Podkreślił, że Chiny pozyskują kontakty głównie poprzez stosunki handlowe i inwestycje oraz poprzez zaprzyjaźnionych polityków. W tym kontekście wymienił byłego prezydenta Milosza Zemana.

Z Pragi Piotr Górecki (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj