Rosja szykuje ofensywę, gdy świat patrzy na Bliski Wschód. Kijów pod gradem dronów!

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
17 czerwca 2025, 06:58
[aktualizacja 17 czerwca 2025, 08:59]
Kijów zniszczenia 17_06
Kijów zniszczenia 17_06/Telegram
Brytyjskie źródła alarmują: Kreml wykorzysta rozkojarzenie Zachodu, by ruszyć na Ukrainę z nową siłą. Według informacji, do których dotarł popularny ukraiński kanał Telegram „Rezydent”, Rosja intensywnie przygotowuje się do kolejnej ofensywy i choć oficjalnie mowa o „jesiennej” kampanii, eksperci wskazują, że działania mogą ruszyć już w lipcu.

USA odwracają wzrok. Ukraina zostaje sama?

Waszyngton skupia się na konflikcie z udziałem Izraela, a Ukraina traci wsparcie USA. Według doniesień z kręgów dyplomatycznych, administracja Donalda Trumpa (przygotowująca się do przejęcia władzy) naciska na Kijów, by ten jak najszybciej usiadł do stołu negocjacyjnego z Moskwą.

Broń z USA przestaje płynąć, a rakiety lecą coraz częściej. Co więcej mówi się, ze z Ukrainy wywieziono niektóre amerykańskie zestawy do walki radiowo-elektronicznej i przekazano Izraelowi. Tymczasem bez regularnych dostaw uzbrojenia Ukraina może nie być w stanie powstrzymać zmasowanych ataków dronów i rakiet, które Kreml znowu nasilił. Według obserwatorów, Moskwa planuje wykorzystać ten moment geopolitycznego zamieszania na swoją korzyść.

Czas nie działa na korzyść Kijowa. Ośrodek prezydenta Zełenskiego miał już otrzymać pilne rekomendacje z Zachodu. Do nich należy niepopularne w Ukrainie obniżenie wieku mobilizacyjnego oraz rozpoczęcie tworzenia rezerw. To może oznaczać, że Ukraina i Zachód spodziewa się szybkiego pogorszenia sytuacji na froncie.

Rosyjskie drony zmieniły taktykę

To już nie chaotyczne ataki to przemyślana strategia. CNN donosi, że Rosjanie przeprowadzili w ostatnich tygodniach aż siedem najbardziej intensywnych nalotów w historii konfliktu. W jednej nocy nad Ukrainę wystrzelono aż 479 rakiet i dronów.

Nowe drony lecą wyżej i są sprytniejsze. Ukraińscy ochotnicy przyznają, że nie są już w stanie ich strącać ogniem karabinowym z ziemi, bez rakiet ani rusz. Dodatkowo Rosja zaczęła masowo wypuszczać tzw. „fałszywe cele” identyczne z prawdziwymi, ale tańsze i czesto nawet bez głowicy bojowej. Ukraina musi więc decydować: zaryzykować czy zmarnować cenne rakiety.

Produkcja rosyjskich dronów idzie pełną parą. Ukraina nie nadąża

Według ekspertów amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną, Kreml może obecnie produkować ponad 5000 dronów miesięcznie – zarówno bojowych, jak i dronów wabików.

Każdy dron to potencjalny problem. Im więcej ich w powietrzu, tym trudniej Ukrainie skutecznie reagować. Eksperci alarmują: nawet najlepsza obrona powietrzna może nie wytrzymać takiego tempa ataków.

Eksplozje nad Kijowem i czarny dym nad miastem

W nocy z 16 na 17 czerwca stolica Ukrainy była znowu pod ostrzałem. W nocy mieszkańcy Kijowa usłyszeli serie eksplozji. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z dymem unoszącym się nad centrum miasta. Władze doradzają mieszkańcom, by nie otwierali okien i unikali przebywania na zewnątrz. Władze Kijowa mówią o ofierze śmiertelnej - obywatelu USA. Zginęło w sumie 9 osób w części budynku mieszkalnego który zawalił się po uderzeniu rakiety.

Pożar w Kijowie
Pożar w Kijowie

Szczególnie niepokoi zmasowany atak na lotnisko Żuliany w Kijowie. „Prawie wszystko leci w naszą stronę” – piszą ukraińskie kanały wojskowe z lotniska. Ataki dronów, rakiet a nawet hipersonicznego Kindżałów prowadzone były z różnych kierunków, co znacząco utrudnia ich neutralizację. Według doniesień i zdjęć satelitarnych, to tam stacjonował jeden z systemów obrony powietrznej Patriot, jego ewentualne zniszczenie byłoby poważnym ciosem dla zdolności obronnych stolicy. Lotnisko mogło być głównym celem ostatniego rosyjskiego uderzenia na Kijów, niemal wszystkie rakiety i drony kierowały się właśnie w ten rejon.

Lotnisko Żuliany Kijów, widoczne są pozycje systemów rakietowych
Lotnisko Żuliany Kijów, widoczne są pozycje systemów rakietowych

Atakowane były też inne regiony Ukrainy – Poltawa, Czernihów, Czerkasy.
Aktualizacja! Prezydent Zełenski poinformował, że tylko w ciągu jednej nocy Rosja wystrzeliła ponad 440 dronów i około 30 rakiet różnych typów. Sam Kijów został zaatakowany przez 175 bezzałogowców oraz 14 rakiet, w tym dwie balistyczne – to jedna z największych zmasowanych fal ataków od początku wojny. Skala uderzenia pokazuje, że Moskwa przyspiesza tempo i testuje granice ukraińskiej obrony.

W ataku n stolicę Ukrainy brały udział różne typy uzbrojenia – od dronów „Gerań”, „Gerbera” i „Banderolek”, po rakiety manewrujące „Kalibr”, balistyczne „Kindżały” i „Iskandery”. Celem były strategiczne punkty w stolicy i jej okolicach, w tym lotnisko Żuliany z systemem Patriot, lotnisko Boryspol, radiowy zakład produkcyjny w Kijowie oraz akademik Narodowego Uniwersytetu Lotniczego. Według wstępnych danych, trafiono około 30 lokalizacji, w samym Kijowie wybuchło ponad 10 pożarów, z czego trzy uznano za poważne. Uszkodzona została infrastruktura transportowa, a część miasta została bez prądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj