Rosyjscy partyzanci atakują Biełgorod. Cywile uciekają korytarzem humanitarnym

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 marca 2024, 10:52
Jedna z ulic Biełgorodu
Jedna z ulic Biełgorodu/shutterstock
Atakowany przez rosyjskie formacje ochotnicze Biełgorod w Rosji opuściło ponad 7 tys. samochodów, które wyjechały poza strefę walk przez korytarz ewakuacyjny dla cywilów – poinformował w piątek Rosyjski Korpus Ochotniczy (RDK), walczący po stronie Ukrainy.

"Od początku działania korytarza humanitarnego, utworzonego w celu ewakuacji cywilnych mieszkańców z obwodów biełgorodzkiego i kurskiego, przemieściło się nim - według stanu na godz. 7 czasu moskiewskiego (godz. 5 w Polsce) - ponad 7 tysięcy cywilnych samochodów mieszkańców Biełgorodu i obwodu biełgorodzkiego" – oświadczył RDK.

Według relacji partyzantów, opublikowanej na Telegramie, z Kurska wyjechało w tym samym czasie ponad 600 cywilnych pojazdów.

Rosyjscy ochotnicy wyzwalają Rosję

"Po zakończeniu czasu funkcjonowania korytarza humanitarnego kontynuowane będzie niszczenie obiektów wojskowych na terytorium obwodu biełgorodzkiego i kurskiego aż do całkowitego wyzwolenia tych regionów od wojsk kremlowskiego reżimu" – ogłosił RDK (https://t.me/russvolcorps/901).

Dzień wcześniej ochotnicy z Legionu Wolność Rosji, Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego i Batalionu Syberyjskiego wezwali władze dwóch obwodów Rosji do ewakuacji mieszkańców ze względu na trwającą operację wyzwalania tych regionów spod władzy Władimira Putina.

Rajd partyzantów trwa kolejny dzień

12 marca jednostki Legionu Wolność Rosji, Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego oraz Batalionu Syberyjskiego przedostały się przez granicę do obwodów biełgorodzkiego i kurskiego w Rosji. Następnie Legion Wolność Rosji powiadomił, że miejscowość Tiotkino w obwodzie kurskim znajduje się pod pełną kontrolą rosyjskich ochotników, a jednostki regularnej rosyjskiej armii szybko się stamtąd wycofują.

Resort obrony w Moskwie oznajmił, że atak ten został odparty. Władze obwodu biełgorodzkiego poinformowały jednak, że w trakcie walk zginął jeden żołnierz obrony terytorialnej, a dziesięcioro cywilów doznało obrażeń.

Z Kijowa Jarosław Junko 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj