Mobilizacja Rosji na granicy z Ukrainą może być elementem przygotowań do spotkania Biden-Putin

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 listopada 2021, 14:41
Ukraina Rosja
<p>Ukraina Rosja</p>/ShutterStock
Nie wykluczone, że napięta sytuacja na ukraińsko-rosyjskiej granicy jest związana z możliwym spotkaniem prezydentów USA i Rosji Joe Bidena i Władimira Putina, a Kreml chce w ten sposób wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną - ocenił minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow.

Obecne wydarzenia - nagromadzenie rosyjskich wojsk przy ukraińskiej granicy - najpewniej są związane z planowanym spotkaniem Bidena z Putinem - oznajmił Reznikow podczas rozmowy online przedstawicieli rządu z międzynarodowymi inwestorami. Minister dodał, że Putin chce w ten sposób wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną.

Reznikow, cytowany przez ministerstwo gospodarki, ocenił, że sytuacja wiosną tego roku na granicy "była jeszcze bardziej napięta". Wtedy - jak wskazał - Rosjanie "tworzyli prawdziwą infrastrukturę wtargnięcia" - pisze resort. "Przy tym nie było wówczas takiego zaniepokojenia wśród inwestorów jak dzisiaj" - zauważył minister.

Przedstawiciele rządu przekonywali, że "sytuacja geopolityczna jest stabilna i nie wpływa na gospodarkę Ukrainy" - czytamy w komunikacie.

Według szefa MSZ Ukrainy Dmytra Kułeby Rosja rozlokowała przy ukraińskich granicach, na Krymie i w Donbasie ponad 40 batalionowych grup taktycznych, w skład których wchodzi 115 tys. żołnierzy.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj