Müller o szczycie B9: Nie ma zgody na delikatne sankcje wobec Rosji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 lutego 2022, 17:06
Piotr Müller
<p>Piotr Müller, rzecznik rządu</p>/Agencja Wyborcza.pl
W piątek, w Warszawie odbędzie się szczyt przywódców państw Bukaresztańskiej Dziewiątki - krajów, które najlepiej wiedzą, co oznacza rosyjska agresja; chcemy dać wyraźny sygnał, że nie ma zgody na delikatne sankcje wobec Rosji - powiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Müller na briefingu prasowym był pytany jak daleko idące będą sankcje wobec Rosję za agresję na Ukrainę oraz czy premier Mateusz Morawiecki wie już na co mogą liczyć Ukraińcy ze strony przywódców europejskich.

"To jest kwestia najbliższych godzin, kiedy będziemy znać odpowiedź na to. W tej chwili właśnie trwają intensywne rozmowy pomiędzy premierami" - powiedział Müller. Jak wskazał, i premier Morawiecki, i prezydent Andrzej Duda prowadzą działania dyplomatyczne.

Rzecznik rządu przekazał, że na piątek zwołany został szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki. "W Warszawie spotkają się głowy państw z takich krajów jak Litwa, Łotwa, Estonia, Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Rumunia, Bułgaria. To są kraje z naszego regionu, które są członkami NATO. Chcemy dać wyraźny sygnał, że ze strony tych państw, właśnie które najlepiej wiedzą, co oznacza rosyjska agresja, że nie ma zgody na to, aby sankcje były delikatne" - podkreślił rzecznik rządu.

"Delikatne czy niepełne sankcje to jest tak naprawdę zaproszenie Władimira Putina w głąb Ukrainy i z tego musimy zdawać sobie sprawę" - mówił. "Polska zabiega o to, aby to były jak najdalej idące sankcje, ale do ich uchwalenia na poziomie europejskim potrzebna jest zgoda wszystkich krajów UE. Dlatego dzisiejsza rozmowa m.in. z kanclerzem Niemiec, będą też kolejne rozmowy" - zaznaczył Müller.

Rzecznik rządu: Na tym etapie nie zwiększył się ruch na granicy polsko-ukraińskiej

Na tym etapie nie zwiększył się ruch na granicy polsko-ukraińskiej - poinformował we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak zapewnił, trwają przygotowania na potencjalny napływ ludności z Ukrainy do Polski w przyszłości.

Müller na konferencji prasowej pytany był, jak Polska przygotowuje się na ewentualny napływ uchodźców z Ukrainy.

"W tej chwili Straż Graniczna nie identyfikuje żadnych dodatkowych ruchów na polsko-ukraińskiej granicy. Nie mamy większej liczby osób, które przekraczają polską granicę, w związku z tym tych ruchów na tym etapie nie widzimy" - podkreślił rzecznik rządu.

Jak zapewnił, plany na taką ewentualność są szykowane. Przypomniał, że z uwagi na potencjalne przemieszczanie się ludności z Ukrainy do Polski w przyszłości, wojewodowie zwrócili się do samorządów o przygotowanie informacji o miejscach, gdzie takie osoby mogłyby się znaleźć i być otoczone opieką. Dodał, że przygotowywana jest też infrastruktura, która podlega administracji rządowej.

Prezydent Rosji Władimir Putin polecił we wtorek nad ranem ministerstwu obrony wysłanie rosyjskich "sił pokojowych" do separatystycznych "republik" na wschodzie Ukrainy. Dzień wcześniej Putin podpisał dekret o uznaniu niepodległości tzw. Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej w ukraińskim Donbasie, gdy z prośbą o to zwrócili się do niego liderzy tych regionów Denys Puszylin (DRL) i Leonid Pasicznyk (ŁRL).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj