"W dalszym ciągu nie planujemy ewakuacji naszej ambasady w Kijowie, pan ambasador Cichocki i jego podwładni pozostają w Kijowie. Jesteśmy jako pracownicy naszej Służby Zagranicznej bardzo z nich dumni, to nie jest łatwa decyzja, rozdzielić się ze swoimi rodzinami i być narażonym na poważne niebezpieczeństwo" - powiedział Jasina na konferencji prasowej.

Dodał, że w dalszym ciągu funkcjonuje też polskie przedstawicielstwo we Lwowie i w bardzo trudnej sytuacji próbuje udzielać wszelkiej pomocy osobom, które próbują przedostać się z Ukrainy do Polski. Jasina zwrócił uwagę, że są to zarówno obywatele Polski, Ukrainy jak i innych państw.

Reklama

Rzecznik MSZ podkreślił też skalę pomocy Polaków dla Ukrainy i wszystkich uciekających przed wojną. "Wszyscy widzimy ten odruch serca ze strony obywateli bez względu na ich poglądy, miejsce urodzenia czy zamieszkania, którzy pomagają naszym sąsiadom" - mówił Jasina.

W ub. tygodniu MSZ poinformował, że oprócz placówek dyplomatycznych w Kijowie i Lwowie, z przyczyn bezpieczeństwa, następuje czasowe zawieszenie działalności pozostałych polskich przedstawicielstw konsularnych na terytorium Ukrainy. Chodzi o konsulaty w Charkowie, Łucku, Odessie i w Winnicy.

Dla obywateli polskich oraz posiadaczy Karty Polaka przebywających na Ukrainie MSZ uruchamiało także specjalną infolinię pod numerem +48 22 523 88 80. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa