Rosyjscy wojskowi krytykują przebieg inwazji. "Działania w Donbasie są porażką Moskwy"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2022, 09:15
Zniszczony czołg rosyjski
<p>Zniszczony czołg rosyjski</p>/PAP/EPA
Wycofanie się rosyjskich wojsk w północnej części obwodu charkowskiego ma inny charakter, niż wcześniejszy odwrót najeźdźców z obwodów kijowskiego, czernihowskiego i sumskiego; agresor dąży do zachowania kontroli nad granicą z Ukrainą - ocenili eksperci amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) w najnowszym komunikacie.

"Rosyjskie siły w obwodzie charkowskim mogą dążyć do utrzymania pozycji na Ukrainie (w pobliżu ukraińsko-rosyjskiej granicy - PAP) i kontynuować ataki artyleryjskie na stanowiska przeciwnika. Najeźdźcy pragną uniemożliwić Ukraińcom dotarcie do miejsc, z których możliwy byłby ostrzał rakietowy Biełgorodu - dużego miasta w Rosji, ośrodka o kluczowym znaczeniu militarnym" - wyjaśnili eksperci ISW.

Amerykański think tank przekazał również doniesienia, że rosyjscy blogerzy wojskowi nadal zamieszczają komentarze krytykujące przebieg inwazji na Ukrainę. Oceny te są coraz bardziej zgodne z analizami pojawiającymi się na Zachodzie. Np. Igor Girkin (pułkownik rezerwy rosyjskich wojsk specjalnych, pseudonim "Striełkow", w 2014 r. dowódca kontrolowanych przez Kreml donieckich separatystów - PAP) miał podkreślić, że działania wojenne w Donbasie są, jak dotąd, porażką Moskwy, ponieważ "nie zdobyto żadnego ważnego miasta". W ocenie Girkina nawet opanowanie Rubiżnego nie miało większego znaczenia, bowiem "nastąpiło przed rozpoczęciem nowej ofensywy". Pułkownik podkreślił, że ta sytuacja "nie jest dla niego zaskoczeniem". Postawił także tezę, że rosyjskie siły prawdopodobnie nie "wyzwolą" Donbasu do lata, a strona ukraińska utrzyma pozycje wokół Doniecka.

Krytyczne opinie blogerów mogą podsycić niezadowolenie społeczne w Rosji, zwłaszcza jeśli Kreml będzie nadal forsować werbunek i pobór do wojska, wysyłając na front słabo wyszkolonych żołnierzy - zauważyli analitycy ISW.

Amerykański ośrodek poinformował również o narastających napięciach między rosyjską administracją wojskową i kolaborantami na okupowanych terenach Ukrainy. W obwodzie zaporoskim dochodzi do sporów na tle podziału środków finansowych, natomiast w Doniecku miały miejsce protesty rodzin wojskowych, walczących w armii samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Osoby te miały zostać przymusowo zmobilizowane i wysłane na front - zaznaczono w raporcie ISW, zastrzegając, że eksperci tego ośrodka nie byli w stanie zweryfikować powyższych doniesień.

Instytut Studiów nad Wojną to amerykański niezależny think tank, utworzony w 2007 roku w Waszyngtonie. Zajmuje się analizami z zakresu polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym kwestiami militarnymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj