Bez wsparcia Zachodu, Ukraina musiałaby bronić Lwowa przed Rosjanami - powiedział doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, cytowany w niedzielę przez agencję Unian.
"Gdyby (Zachód - PAP) nam cały czas nie pomagał, bądź nie pomagałby nam aż do teraz, podejrzewam, że doszłoby do konieczności obrony Lwowa. Przynajmniej prawobrzeżnej Ukrainy" - skomentował Arestowycz. "Nie dlatego, że jesteśmy tchórzami, po prostu nie mielibyśmy się czym bronić" - dodał.
"Trzymamy linię frontu dzięki pomocy Zachodu" - powiedział prezydencki minister.
Arestowycz wyraził także przekonanie, że prezydent Rosji Władimir Putin chce zniszczyć całą ukraińską kulturę, nie tylko państwo, a Zachód, w szczególności Stany Zjednoczone, poprzez wszelkiego rodzaju wsparcie - finansowe, polityczne czy militarne - pomagają w jej zachowaniu. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Ukraina
Zobacz
|
