"Atlantic": Na Ukrainie młodość się skończyła, młodzież dojrzała z dnia na dzień

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2022, 20:31
Po wybuchu wojny na Ukrainie młodzież dojrzała z dnia na dzień. Nastolatki musiały sobie poradzić z utratą bliskich, domów, nadziei, z odpowiedzialnością ponad ich siły - pisze w magazynie "Atlantic" Anna Niemcowa w reportażu "Na Ukrainie młodość się skończyła".

W dniu wybuchu wojny 18-letnią Irę Liubarską z Mariupola zbudziła babcia: "Putin wypowiedział nam wojnę. Wstawaj!"

Niemcowa opowiada w swym reportażu o bardzo trudnych losach kilkorga młodych ludzi, ale to Ira jest główną bohaterką.

"Muszę opisywać naszą rodzinę w czasie przeszłym. Mieszkaliśmy w domu numer 7. Domu już nie ma. Studiowałam dziennikarstwo na państwowym Uniwersytecie Mariupolu. Nie ma uniwersytetu. Nie ma miasta" - mówi Ira.

Jej matka znalazła się w części miasta zajętej przez Rosjan i na długo zaginęła.

Pod koniec lutego w domu numer 7 nie było już prądu, dostępu do internetu, wreszcie ogrzewania i gazu. Potem bomba wyrwała dziurę w ścianie mieszkania rodziny Iry. Przenieśli się do garażu. W bombardowaniach zginęli rodzice jej koleżanki, znajomi zostali ranni, ojciec doznał wstrząsu mózgu.

Wkrótce Mariupol "śmierdział martwymi, gnijącymi ciałami" - mówi dziewczyna.

Ira postanowiła zabrać ojca, który musiał się na niej opierać, koleżankę, kilku sąsiadów i uciekać z miasta na piechotę. Ranną i owdowiałą sąsiadkę Olgę trzeba było wieźć na fotelu inwalidzkim, chory 80-latek był wieziony na noszach na kółkach - opowiada Ira w rozmowie z Niemcową.

Grupka, z którą szła Ira, holując ojca, musiała przejść ponad 15 km, by dotrzeć do granic miasta. "Musieliśmy to zrobić, Powtarzałam im +wyjdziemy z tego żywi+" - opowiada Ira Niemcowej.

Zanim wydostali się z Mariupola Ira i jej towarzysze przeszli przez 22 punkty kontrolne, gdzie rewidowali i sprawdzali ich albo prorosyjscy separatyści z Doniecka, albo Czeczeńcy. "Dopiero po wydostaniu w bezpieczne miejsca Ira zdała sobie sprawę, że ci prorosyjscy żołnierze mogli zgwałcić ją i inne kobiety, tak jak rosyjscy żołnierze (...) robią to na Ukrainie" - relacjonuje autorka.

"Historia Iry jest zdumiewająco, przygnębiająco podobna do historii innych młodych ludzi, jakich spotkałam, nastolatków i dwudziestolatków, którzy wykazali się niepojętą odwagą w czasach terroru" - podsumowuje Niemcowa. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Ukraina
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj