Rosja wykorzystuje AI do dezinformacji? Groźna informacja w roku wyborczym dla połowy świata

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lutego 2024, 16:13
[aktualizacja 28 lutego 2024, 16:16]
dezinformacja
Rosyjscy szpiedzy opracowali narzędzia sztucznej inteligencji, które Kreml wykorzystuje do ingerowania w wybory zagranicą./Unsplash
Rosyjscy szpiedzy opracowali narzędzia sztucznej inteligencji, które Kreml wykorzystuje do ingerowania w wybory zagranicą, w tym w Wielkiej Brytanii i USA, na skalę wykładniczo większą niż kiedykolwiek wcześniej - ostrzegł w środę Ołeksij Daniłow, szef ukraińskiej rady bezpieczeństwa narodowego.

W wywiadzie dla dziennika "The Times" Daniłow ocenił, że sztuczna inteligencja umożliwiła Rosji znaczne zwiększenie kampanii dezinformacyjnych, mających na celu zasianie podziałów społecznych i wpływanie na opinię publiczną. Powiedział też, że Moskwa ma teraz specjalne jednostki przypisane do każdego kraju w Europie, w którym odbywają się wybory.

Wpływ rosyjskich szpiegów może być wyjątkowo znaczący

"Sztuczna inteligencja jest ogromnym krokiem naprzód dla Rosji i sprawia, że wpływ (jej ingerencji) jest wykładniczo większy" - oświadczył Daniłow.

Jak przypomina "The Times", w 2024 roku odbędą się wybory w krajach zamieszkanych przez prawie połowę populacji świata, co jest wyższą liczbą wyborców niż w jakimkolwiek roku w przeszłości, a wynik wyborów prezydenckich w USA może mieć ogromne znaczenie dla wojny na Ukrainie.

Daniłow wyjaśnił, że do niedawna Rosja polegała na armii pracowników zatrudnionych w tzw. "fabryce trolli" w Petersburgu, którzy ręcznie rozpowszechniali dezinformację na platformach mediów społecznościowych, takich jak Telegram, Twitter, Facebook i Instagram, a teraz zaledwie dwóch lub trzech agentów może stworzyć dziesiątki tysięcy autentycznie wyglądających fałszywych kont.

To ju miliony kłamstw tygodniowo

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy ujawnił, że w ramach operacji cyberszpiegowskich przeciwko Ukrainie rosyjscy agenci rozpowszechniają obecnie w każdym tygodniu 166 milionów dezinformacyjnych postów na platformach takich jak Telegram, Facebook, Instagram i Twitter.

Spośród nich, 36 milionów w zeszłym tygodniu miało na celu zdyskredytowanie wyższych urzędników ukraińskich; 23,5 miliona - podważenie jedności politycznej i wojskowej; 51 milionów - zdemoralizowanie armii; i 55 milionów - zdemoralizowanie społeczeństwa.

Jako przykłady skuteczności kampanii dezinformacyjnej przytoczył fakt, że zachodnie media cytowały pochodzące ze stworzonych przez Rosjan kanałów na Telegramie fałszywe dane dotyczące ofiar na Ukrainie oraz informacje o rzekomych protestach przeciwko mobilizacji.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj