Zełenski potwierdza. Ukraina uderza w rosyjską bazę na Krymie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2024, 15:14
[aktualizacja 18 kwietnia 2024, 15:18]
Wołodymyr Zełenski otrzymał odpowiednik rosyjskiego drona "Lancet"
W wyniku operacji w mieście Dżankoj na okupowanym przez Rosję Krymie, UKraina zniszczyła lub poważnie uszkodzilła m.in. cztery rosyjskie wyrzutnie przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-400./Shutterstock
W wyniku operacji w mieście Dżankoj na okupowanym przez Rosję Krymie, przeprowadzonej w środę nad ranem, zniszczyliśmy lub poważnie uszkodziliśmy m.in. cztery rosyjskie wyrzutnie przeciwlotnicze i przeciwrakietowe S-400 - poinformował w czwartek ukraiński wywiad wojskowy (HUR).

Skuteczny atak sił ukraińskich na rosyjskie lotnisko wojskowe w Dżankoju

"Była to skuteczna akcja naszych sił zbrojnych, wymierzona w rosyjskie lotnisko wojskowe w Dżankoju. Oprócz systemów S-400 zniszczono lub w bardzo znaczącym stopniu uszkodzono również m.in. trzy stacje radiolokacyjne oraz system Fudament-M, przeznaczony do monitorowania przestrzeni powietrznej" - czytamy w komunikacie HUR opublikowanym na Telegramie.

Ukraińska służba podkreśliła, że wciąż ustalany jest dokładny bilans rosyjskich strat w Dżankoju, w tym liczba zniszczonych samolotów oraz wielkość strat osobowych wśród żołnierzy wroga.

Potwierdzenie przez prezydenta Zełenskiego operacji na Krymie

W środę wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził, że operacja na Krymie została przeprowadzona przez władze w Kijowie.

Dalsze szczegóły dotyczące obiektu ataku i jego znaczenia militarne

Wcześniej tego dnia media informowały, że na lotnisku w Dżankoju, gdzie w godzinach porannych doszło do kilku eksplozji, stacjonuje pułk rosyjskiego lotnictwa wojskowego. Znajdują się tam m.in. śmigłowce szturmowe Mi-28 i Ka-52. Obiekt był wykorzystywany również jako baza śmigłowców służby pogranicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) oraz miejsce rozmieszczania wyrzutni przeciwlotniczych i przeciwrakietowych S-300 i S-400.

Seria eksplozji na Krymie konsekwencją ukraińskich ataków

Poczynając od sierpnia 2022 roku na Krymie regularnie odnotowywane są wybuchy. W przypadku ukraińskich ataków przy pomocy pocisków rakietowych i dronów, rosyjska okupacyjna administracja zazwyczaj donosi, że eksplozje to jakoby efekt działań obrony przeciwlotniczej lub skutecznego niszczenia nadlatujących bezzałogowców.

Strona ukraińska coraz częściej przyznaje się do tych operacji - np. potwierdziła, że przedstawiciele Służby Bezpieczeństwa Ukrainy brali udział w atakach na most na Krym w październiku 2022 roku i w lipcu 2023 roku. We wrześniu ubiegłego roku władze w Kijowie przyznały się m.in. do ostrzelania kwatery głównej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu i stoczni w tym mieście, a także ataku na rosyjski system S-400 Triumf w pobliżu Eupatorii.

Kontekst historyczny i polityczny aneksji Krymu

Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i nielegalnego referendum. Ukraina i Zachód uznały te działania Kremla za pogwałcenie prawa międzynarodowego. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj