„Około godziny 5 rano przeciwnik podjął próbę przerwania naszych linii obrony pod osłoną pojazdów opancerzonych. Ataki te zostały odparte, trwają walki o różnej intensywności. W celu wzmocnienia obrony w ten rejon frontu skierowano jednostki rezerwowe. Siły Obrony Ukrainy nadal powstrzymują ofensywę wroga” – podał resort na Telegramie.

W komunikacie wyjaśniono, że w ciągu ostatniej doby Rosjanie przeprowadzili naloty na rejon Wowczańska w obwodzie charkowskim, gdzie zrzucili kierowane bomby lotnicze. Przed porannym atakiem, jeszcze w czwartek wieczorem, zwiększyli nacisk ogniowy na pierwszą linię obrony przy wsparciu artylerii (https://t.me/ministry_of_defense_ua/9466).

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną informował kilka dni temu, że rosyjska armia zgromadziła około 50 tys. żołnierzy w obwodach biełgorodzkim, kurskim i briańskim, w pobliżu granicy z Ukrainą, co może świadczyć o planach ofensywy na północno-wschodnią część sąsiedniego kraju, w tym Charków.

Z Kijowa Jarosław Junko

Reklama