Cudowna rosyjska broń zestrzelona. Spadła w Ukrainie. NATO pozna sekrety Kremla?

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
7 października 2024, 15:40
dron, ochotnik, rosja
Nowy rosyjski dron strącony nad Ukrainą. Jak do tego doszło?/Materiały prasowe
Nad ukraińskim niebem doszło w miniony weekend do niecodziennego zdarzenia. Najnowocześniejszy rosyjski samolot Su-57 dokonał bowiem zestrzelenia najnowszego rosyjskiego drona S-70. Wrak bezzałogowca spadł na terytorium kontrolowane przez ukraińską armię. Rosja może dotkliwie odczuć tę stratę.

Zagadkowe zestrzelenie drona S-70. Rosja ma powody do zmartwień?

Z przedstawionych w sieci zdjęć wynika, że zniszczenia nie są duże i prawdopodobne jest uzyskanie ze szczątków dużej liczby cennych informacji.

Krążące po sieci nagrania przedstawiają moment zestrzelenia drona. . Obie maszyny wystartowały z oddalonej o blisko 600 km od miejsca zdarzenia bazy lotniczej Achtubinsk w Rosji.

Zdjęcie przedstawiające ukraińskiego żołnierza chodzącego po wraku rosyjskiego drona S-70.
Zdjęcie przedstawiające ukraińskiego żołnierza chodzącego po wraku rosyjskiego drona S-70.

Choć sceny te na pierwszy rzut oka mogą wyglądać irracjonalnie, to istnieje całkiem sensowne wytłumaczenie tych nagrań. S-70 Ochotnik sterowany jest przy pomocy naziemnej stacji kontroli. . Tak też się stało, a wrak znalazł się w pobliżu linii frontu.

Wrak S-70 Ochotnik może być cennym źródłem informacji. Co mówią nam zdjęcia resztek drona?

Samolot jeszcze w powietrzu rozdzielił się na dwie części. Oba fragmenty płatowca zachowały się we względnie dobrym stanie. Fotografie przedstawiające wrak z mniejszej odległości sugerują, że został on wykonany głównie z metalowych elementów (a nie tak jak sugerują sami Rosjanie, kompozytów).Co to oznacza? Możliwe, że jest to czwarty (i prawdopodobnie najnowszy) lotny egzemplarz drona. Takie informacje są z pewnością cenne dla zachodniego wywiadu.

Dzięki podzespołom pozyskanym z S-70 NATO może zdobyć cenną wiedzę na temat najnowszych rosyjskich samolotów.
Dzięki podzespołom pozyskanym z S-70 NATO może zdobyć cenną wiedzę na temat najnowszych rosyjskich samolotów.

, które w przyszłości (w wypadku potencjalnego konfliktu) będą musiały mierzyć się właśnie z tymi maszynami.

. To rosyjskie uzbrojenie, które można porównać do amerykańskiego GLSDB (ang. Ground-Launched Small Diameter Bomb). Co ciekawe, w niedzielę pojawiły się informacje o ostrzelaniu wraku drona przez pocisk rakietowy Iskander. W ten sposób Rosjanie mieli ograniczyć wyciek swoich najnowszych technologii do państw NATO.

S-70 Ochotnik, czyli nowy cudowny dron Rosjan

W maju 2011 roku Ministerstwo Obrony Narodowej Rosji ogłosiło informację o podpisaniu z rosyjskim producentem samolotów Suchoj na prowadzenie prac badawczych nad nowym bezzałogowym statkiem powietrznym. Zamówienie na zaprojektowanie demonstratora uderzeniowo-rozpoznawczego systemu bezzałogowego Ochotnik podpisano 13 października 2011 roku.

Nowa maszyna miała korzystać z technologii opracowanych razem z samolotem Su-57. Wykorzystany miał być m.in. silnik AL-41F1. . Dwa lata później, w 2021 roku potwierdzono, że S-70 wziął udział w próbach poligonowych, w trakcie których zbombardował cele naziemne niekierowanymi bombami swobodnie spadającymi o masie 500 kg.

Bezzałogowiec S-70 Ochotnik w trakcie testów.
Bezzałogowiec S-70 Ochotnik w trakcie testów.

W 2021 roku informowano o budowie trzech prototypów, więc nie można wykluczyć, że ten oznaczony jako S-70-4 jest czwartym egzemplarzem. 14 grudnia ukończono drugi prototyp.

Co potrafi nowy rosyjski dron?

Obecnie podobne bezzałogowce planują lub już wprowadzają kraje na całym świecie. Samoloty 5. generacji dzięki zastosowaniu technologii stealth może działać w środowisku wysoce nasyconym obroną przeciwlotniczą. Jedną z cech maszyn nowej generacji są komory na uzbrojenie, które ograniczają skuteczną powierzchnię odbicia radarowego.

Takie rozwiązanie ma jednak jedną istotną wadę — zmniejsza liczbę przenoszonego wyposażenia. Remedium na to mają być lojalni skrzydłowi, czyli drony współpracujące z takimi maszynami. Nie tylko zwiększy to dostępną dla pilota amunicję, ale również zmniejszy szanse na straty ludzkie. Opracowanie dronów ma być do tego tańsze, co pozwoli na masowe użycie nowej broni.

Bezzałogowiec XQ-58 Valkyrie w trakcie testów. Drony będą odgrywały coraz większe znaczenie na współczesnym polu walki.
Bezzałogowiec XQ-58 Valkyrie w trakcie testów. Drony będą odgrywały coraz większe znaczenie na współczesnym polu walki.

. Współpraca z dronami nie ogranicza się tylko do samolotów. Zdolność tę posiadają już najnowsze śmigłowce uderzeniowe AH-64E Apache. Dynamiczny rozwój analogicznych rozwiązań obserwujemy także w domenie morskiej oraz lądowej.

Specyfikacja S-70 Ochotnik

(z wariantem dwumiejscowym, w którym drugi członek załogi byłby odpowiedzialny za zarządzanie bezzałogowcami).

Maksymalna prędkość wynosi aż 1400 km/h. Dron operować może na wysokości nawet 10500 m i ma mieć zasięg bojowy wynoszący 3000 km. Bezzałogowiec zaprojektowano w układzie latającego skrzydła.

Ch-47M2 Kindżał
Ch-47M2 Kindżał podwieszony pod samolot MiG-31K.

Do tego celu służyć mają . Ochotnik ma wziąć na pokład aż cztery takie rakiety. Możliwe są także inne konfiguracje wyposażenia. Mowa np. o czterech lub czterech . Ciekawym planowanym wyposażeniem są także oraz . Obecnie użycie tych ostatnich limitowane jest przez niewielką liczbę platform zdolnych do ich przenoszenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj