70 rakiet, 145 dronów i chaos! Noc ognia nad Ukrainą!

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 kwietnia 2025, 09:52
Rakietowy atak na Kijów. Są ofiary i zniszczenia w centrum miasta
Zdjęcie efektów jednego z nalotów na Kijów./Shutterstock
W nocy z 23 na 24 kwietnia Ukraina doświadczyła jednego z największych zmasowanych ataków rakietowo-dronowych od początku wojny. Według doniesień, rosyjskie siły przeprowadziły skomplikowaną, wieloetapową operację, która miała na celu osłabienie ukraińskiej obrony powietrznej i zniszczenie kluczowej infrastruktury logistycznej.

Drony na przetarcie szlaku, rakiety na zniszczenie celu

Rosyjski atak rozpoczął się od roju około 40 dronów „Geran”, które miały za zadanie rozpoznać i zakłócić pracę ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Następnie w ruch poszły rakiety manewrujące: „Kalibr” z okrętów, rakiety X-101 z bombowców strategicznych Tu-95MS, a także pociski balistyczne „Iskander”. Łącznie użyto 70 rakiet i 145 dronów, z czego 68 zostało prawdopodobnie wykorzystanych jako fałszywe cele.

Pociski Iskander
Pociski Iskander

Kluczowe cele ataku to: magazyny, centra logistyczne, węzły kolejowe, zakłady przemysłu obronnego oraz systemy przeciwlotnicze przeciwnika.

Kijów i Charków płoną – niebo nie było szczelne

Najcięższe uderzenia spadły na Kijów i Charków. W stolicy Ukrainy płonęły magazyny, obiekty obrony przeciwlotniczej i rejon dworca kolejowego – ponad 20 pożarów, z czego co najmniej 7 dużych. W Charkowie odnotowano ponad 25 eksplozji, uderzenia były rozłożone w czasie, co wskazuje na koordynację fali ataków.

Według przedstawicieli kolei ukraińskich, kolejowa infrastruktura została sparaliżowana – uszkodzone zostały tory, budynki techniczne i administracyjne, a także ranni zostali pracownicy – konduktor w Żytomierzu i maszynista w Kijowie. Ataki z powietrza objęły praktycznie cały kraj. Poza stolicą i Charkowem atakowano także Żytomierz, Pawłohrad, obwód kijowski i Chmielnicki,

Czy to zmiana w strategii? NATO widzi słabość ukraińskiej obrony

Zachodnie źródła, w tym eksperci NATO, podkreślają, że użycie rakiet „Kalibr” w tej skali może świadczyć o poważnym osłabieniu ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Tego typu pociski są cenne – użycie ich w dużych ilościach sugeruje, że rosyjskie dowództwo uznało moment za kluczowy dla dalszego nękania ukraińskiej logistyki i wyczerpywania zapasów zachodnich systemów obronnych. Zmasowany atak może być sygnałem nowej fazy wojny, w której intensywność i precyzja działań z powietrza będą coraz częstsze.

Autor od siebie zauważa, że uderzenie na kolei i logistykę to zazwyczaj preludium do ofensywy. Można zatem oczekiwać, że wkrótce Rosjanie zintensyfikują uderzenia na froncie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj