Delbos-Corfield z PE: Mamy sygnały o pogarszającym się stanie praworządności na Węgrzech

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 października 2021, 20:52
Budapeszt, Węgry
<p>Budapeszt, Węgry</p>/ShutterStock
Są sygnały, że stan praworządności na Węgrzech pogarsza się w pewnych sferach – oznajmiła w piątek szefowa delegacji Parlamentu Europejskiego Gwendoline Delbos-Corfield. Dwóch członków delegacji oceniło natomiast, że przeciw Węgrom wszczęto „polowanie na czarownice”.

„Doszło do pewnych postępów, np. reform w systemie wymiaru sprawiedliwości, ale nie sprawiły one, że praca sądów stała się bardziej niezależna. Również wydawanie środków publicznych nie stało się bardziej transparentne” – oznajmiła Delbos-Corfield po 3-dniowej wizycie delegacji komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) w Budapeszcie.

„Sytuacja się pogorszyła w niektórych aspektach” – dodała. Wyraziła np. przekonanie, że niedawne utworzenie na Węgrzech fundacji, które zarządzają m.in. uniwersytetami, „utrudni śledzenie wykorzystywania funduszy europejskich”.

Wyraziła też zaniepokojenie ciągłym obowiązywaniem na Węgrzech stanu zagrożenia z powodu pandemii Covid-19 i oceniła, że rząd mógł podejmować „decyzje, które nie miały związku z sytuacją epidemiczną”.

Delbos-Corfield, reprezentująca grupę Zielonych w PE, powiedziała, że 7-osobowa delegacja, która składa się z przedstawicieli wszystkich grup w PE, spotkała się na Węgrzech z blisko 100 osobami, w tym z kilkoma ministrami, np. szefem MSW Sandorem Pinterem i minister sprawiedliwości Judit Vargą, jak również z opozycyjnym burmistrzem Budapesztu Gergelyem Karacsonyem.

Szefowa delegacji podkreśliła, że na podstawie rozmów na Węgrzech zostanie przygotowany raport. Dodała, że podczas spotkań starano się uzyskać informacje z takich dziedzin jak niezależność wymiaru sprawiedliwości, pluralizm mediów czy wolność nauczania.

Powodem wizyty delegacji PE była procedura z art. 7, wszczęta przeciw Węgrom przez PE. We wrześniu 2018 r. Parlament przyjął raport europosłanki Judith Sargentini, zgodnie z którym rząd Węgier narusza niezależność sądownictwa, wolność prasy i podstawowe prawa obywateli.

Dwóch członków delegacji PE wyraziło w piątek przekonanie we wspólnym oświadczeniu, że inicjując tę procedurę, instytucje unijne wszczęły przeciw Węgrom „proces pokazowy” i należałoby już położyć kres temu „polowaniu na czarownice”. Tekst sygnowali francuski wiceszef grupy Tożsamość i Demokracja Nicolas Bay oraz członek grupy Konserwatystów i Reformatorów, Hiszpan Jorge Buxade Villalba.

Bay powiedział dziennikarzom, że trzy czwarte osób, z którymi spotkała się delegacja, było powiązanych z opozycją, nie reprezentowali więc odpowiednio węgierskiego społeczeństwa. Według niego przez 3 dni nie potrafiono podać ani jednego przykładu świadczącego o łamaniu praworządności na Węgrzech. Buxade Villalba wyraził natomiast pogląd, że wizyta dowiodła, iż Węgry są znakomicie działającą demokracją.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj