Norwegia nie zamknie dwóch bazy lotniczych w Arktyce. Powodem wojna w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 kwietnia 2022, 19:13
Arktyka
<p>Arktyka</p>/Shutterstock
Z powodu wojny na Ukrainie Norwegia nie zamknie dwóch arktycznych baz lotniczych Andoya i Bodo - podał w środę norweski portal Barents Observer. W nadchodzącym czasie Norwegia musi zrobić więcej, by utrzymać swoje wpływy w regionie - oświadczył norweski minister obrony Odd Roger Enoksen.

"Rosyjska inwazja na Ukrainę ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa Norwegii, ponieważ Rosja ma istotne interesy związane z bezpieczeństwem na Północy, co oddziałuje zarówno na Norwegię, jak i NATO" – powiedział Enoksen, omawiając w zeszłym tygodniu zaktualizowany narodowy plan obrony.

Autorzy przedstawionego norweskiemu parlamentowi w tym tygodniu raportu na temat zmiany priorytetów w sektorze obronnym twierdzą, że Norwegia musi wzmocnić swoją infrastrukturę na północy, a dotychczasowe plany obejmowały zamknięcie baz lotniczych Andoya i Bodo.

Położona za kołem podbiegunowym baza Andoya jest obecnie uważana za kluczową dla szkolenia sojuszników, a według ministerstwa obrony będzie "stałą wojskową bazą przyjmującą siły sojusznicze".

Uważa się, że Andoya będzie intensywnie wykorzystywana przez siły powietrzne Stanów Zjednoczonych, a zwłaszcza przez morskie samoloty patrolowe P-8, które w ciągu ostatnich lat wraz z norweskimi P-3 Orions intensywnie patrolowały przestrzeń powietrzną północnej Norwegii.

Andoya ma schrony dla kilku samolotów, ale w okolicy nie ma systemów obrony przeciwlotniczej - zaznacza Barents Observer.

Kilku przedstawicieli obrony kwestionuje teraz również plany zamknięcia bazy w Bodo, która 70 lat obsługiwała samoloty norweskie i sojusznicze, a została formalnie zamknięta w styczniu 2022 roku.

"Wszyscy oceniają wyzwania z nowej perspektywy, odkąd Rosja najechała Ukrainę" – powiedział szef norweskich sił powietrznych Rolf Folland telewizji publicznej NRK.

Według Follanda Bodo może w przyszłości ułatwić wizyty sojuszników, ćwiczenia i szkolenia, ponieważ z powodzeniem została użyta podczas ostatnich zimowych manewrów NATO Cold Response 2022.

Bodo od kilkudziesięciu lat jest główną bazą norweskiej floty myśliwców F-16 i ma aż 70 schronów dla samolotów.

Dwie nowe bazy mają być w pełni operacyjne do 2025 roku - podaje Barents Observer.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj