Na razie trudno jest przewidzieć, jakie będą następne decyzje Putina, po tym jak jego siły na Ukrainie wycofują się. Ale jeśli uzna, że został przyparty do muru wszystko się może wydarzyć, np. powszechna mobilizacja i zalanie Ukrainy setkami tysięcy albo nawet milionami źle wyposażonych i nieprzygotowanych do walki żołnierzy..Na razie niewielki wolumen gazu płynie ukraińskimi magistralami do UE. Dla wszystkich jest jasne, że całkowitego wstrzymania dostawy błękitnego paliwa na Zachód jeszcze bardziej pogłębi kryzys energetyczny w Europie.

Reklama

Zapasy na zimę nie uchronią przed recesją

Unijne kraje przez całe wakacje gromadziła zapasy gazu, by zimą nie zabrakło go dla odbiorców indywidualnych i przemysłu. Pod koniec sierpnia kontrakty terminowe na gaz ziemny w Europie wzrosły do rekordowych poziomów, po czym w połowie września spadły o prawie 50 proc. Ale wciąż są o 460 proc. wyższe niż rok temu. Mimo ogromnego wzrostu cen błękitnego paliwa na rynkach europejskie magazyny gazu zapełniono średnio w 84 proc.

Europejskie rządy starają się chronić konsumentów i małe firmy przed skutkami rosnących cen energii i wprowadziły hojne pakiety wsparcia, napisała Horowitz. Wielka Brytania i Niemcy wraz z innymi krajami UE ogłosiły ponad 500 miliardów euro dotacji do rachunków i działań mających złagodzić skutki kryzysu energetycznego. Mimo to spadek aktywności gospodarczej w nadchodzących miesiącach wydaje się nieunikniony, ostrzegają ekonomiści. W ciągu trzech miesięcy poprzedzających lipiec produkcja w Wielkiej Brytanii uległa stagnacji, jak wynika z danych opublikowanych w poniedziałek. Tymczasem niemiecki Instytut Ifo obniżył swoje szacunki dotyczące wzrostu w największej gospodarce Europy, w Niemczech.

Większość ekspertów uważa, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy ​​gospodarka Europy znacząco się skurczy. Tego co będzie się dalej działo nikt nie jest obecnie w stanie przewidzieć.

Gaz na wagę złota

Europa od lat była zależna od syberyjskiego gazu co sprawiło, że jest ona podatna na surowcowe naciski. Po inwazji na Ukrainę Rosja ograniczyła dostawy gazu do europejskich odbiorców o 78 proc., twierdzi Kaushal Ramesh, szef analityki gazu w Rystad Energy. Brak rosyjskiego gazu zmusił europejskich nabywców do poszukiwania alternatywnych źródeł dostaw, a w konsekwencji wywindowało cen tego surowca na światowych rynkach. Gwałtownie rosnące koszty energii radykalnie zmieniły perspektywy europejskich gospodarek: podniosły wartość rachunków gospodarstw domowych za energię i ograniczyły ich inne wydatki, jednocześnie zmuszając część przemysłu do stopniowego ograniczania produkcji.

Wskaźnik nastrojów gospodarczych w Niemczech ponownie obniżył się we wrześniu . Oznacza to, że przewidywania co do dalszego rozwoju gospodarki niemieckiej są coraz słabsze. „Perspektywy na najbliższe sześć miesięcy uległy dalszemu pogorszeniu” – powiedział prezes ZEW Achim Wambach. Perspektywa niedoborów energii w zimie sprawiła, że duża części niemieckiego przemysłu wysyła jeszcze bardziej negatywne sygnały, uważa Wambach. Dodał, że spowolnienie gospodarcze w Chinach spowodowane między innymi przez kryzys na rynku nieruchomości i trwające tam ograniczenia związane z koronawirusem mogą dodatkowo obniżyć niemiecki eksport.

Carsten Brzeski, globalny szef badań makro w ING, powiedział, że sukces ukraińskiej kontrofensywy „pokazuje, że w tym oceanie negatywnych perspektyw gospodarczych nadal istnieje niewielkie prawdopodobieństwo pozytywnego scenariusza”. Mimo to ostrzegł, że „trudno wyobrazić sobie jakikolwiek scenariusz, w którym ceny energii znacznie spadną w nadchodzących miesiącach”.

Mało optymistyczne prognozy na przyszłość

Jak bardzo poturbowana przez wysokie ceny energii wyjdzie europejska gospodarka zależy w dużym stopniu od pogody i tego jak sroga będzie nadchodząca zima. Jeśli temperatury drastycznie spadną, a co za tym idzie popyt na energię gwałtownie wzrośnie. Spowodowany tym wzrost cen może znacząco pogorszyć warunki gospodarcze w Europie.

Oczekuje się, że działania rządów poszczególnych krajów złagodzą cios. Wielka Brytania zadeklarowała, że typowe brytyjskie gospodarstwo domowe zapłaci za energię nie więcej niż 2500 funtów przez kolejne dwa lata. Będzie również wspierać firmy, organizacje charytatywne i organizacje sektora publicznego w regulowaniu opłat za energię przez następne minimum sześć miesięcy. Również Niemcy ogłosiły niedawno pakiet o wartości 65 miliardów euro, który ma pomóc gospodarstwom domowym i firmom w pokryciu kosztów energii.

Polski rząd dopiero przygotowuje rozwiązania mające wesprzeć najbardziej energochłonne branże. Na razie jednak premier Morawiecki ogłosił projekt "Tarczy Solidarnościowej", która "ma chronić Polaków przed gwałtownymi, 3-4-krotnymi wzrostami cen" energii. W jej ramach ceny prądu dla gospodarstw domowych w 2023 roku zostaną zamrożone na poziomie z 2022 roku. "Wszystkie gospodarstwa domowe, bez wyjątku, będą miały gwarantowaną cenę prądu do 2 tys. kWh rocznie. To w porównaniu do tego, co oferują firmy energetyczne, oszczędności nawet na poziomie 150 zł miesięcznie” – powiedział Morawiecki. Wyjątkiem mają być rodziny z przynajmniej jedną osobą niepełnosprawną, rodziny z co najmniej trójką dzieci oraz gospodarstwa rolne. W ich przypadku limit ten będzie podniesiony do 2 600 kWh.

Pieniądze to nie wszystko

Jednak większość ekonomistów uważa, że ​​problem energetyczny jest tak ogromny, że nawet setki miliardów euro pomocy nie wystarczą, aby ominąć kryzys. Poza tym na razie nie wiadomo, jaka część podjętych wcześniej zobowiązań zostanie ostatecznie wdrożona w życie i jaka będzie ich realna skuteczność.

Ponieważ wysokie ceny energii napędzają inflację, rośnie również presja na Europejski Bank Centralny by z nią walczyć. W zeszłym tygodniu podniósł on swoją główną stopę procentową o 75 punktów bazowych do wartości 1,25 proc. i zapowiedział kolejne podwyżki w przyszłości. Rosnące koszty finansowania zewnętrznego będą stanowić kolejną przeszkodę dla europejskiej gospodarki.