Zakończył się szczyt UE-Ameryka Łacińska. "Nowe otwarcie" i duże rozbieżności ws. wojny w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2023, 08:29
Ameryka Łacińska
Ameryka Łacińska/ShutterStock
W Brukseli zakończył się we wtorek 3. szczyt Unia Europejska-Wspólnota Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów. W deklaracji końcowej szczytu znalazła się wzmianka o "wojnie przeciwko Ukrainie", ale Rosja nie jest w niej wprost wymieniona.

"Nowe otwarcie"

"To był naprawdę wspaniały szczyt. To było nowe otwarcie w relacjach między starymi przyjaciółmi. Potrzebujemy się nawzajem. To czasy wielkich zmian geopolitycznych. A podobnie myślący przyjaciele, tacy jak my, muszą trzymać się razem. Osiągnęliśmy dobre rezultaty" - mówiła na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"Pierwszego dnia uruchomiliśmy globalny plan inwestycyjny dla Ameryki Łacińskiej i Karaibów. Sprowadzimy do Ameryki Łacińskiej i na Karaiby wysokiej jakości europejskie inwestycje o wartości ponad 45 mld euro. W przygotowaniu jest już ponad 135 projektów – jest to więc bardzo dobry początek. (...) Wachlarz projektów jest bardzo szeroki. Od czystego wodoru po surowce krytyczne, od sieci kablowych do szczepionek mRNA" - wyliczała szefowa KE.

Wyraziła też przekonanie, że do końca tego roku uda się doprowadzić do końca umowę handlową z południowoamerykańskim blokiem gospodarczym Mercosur.

Rozbieżności ws. wojny w Ukrainie

"Moja ostatnia uwaga dotyczy globalnego wpływu wojny Rosji z Ukrainą. Jestem głęboko zaniepokojona działaniem Rosji zmierzającym do zakończenia czarnomorskiej inicjatywy zbożowej (...). Ryzyko polega na tym, że spowoduje to brak bezpieczeństwa żywnościowego w wielu krajach na całym świecie. Unia Europejska będzie za wszelką cenę nadal działać na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego osobom znajdującym się w trudnej sytuacji" - zadeklarowała von der Leyen.

Komentarze mediów po zakończeniu szczytu były o wiele mniej entuzjastyczne niż organizatorów. Według brukselskiego portalu Politico negocjacje deklaracji końcowej - zwłaszcza fragmentu dotyczącego agresji Rosji na Ukrainę - ujawniły nie dające się pogodzić różnice między UE a Ameryką Łacińską.

W efekcie wspólna deklaracja wyraża "zaniepokojenie trwającą wojną przeciwko Ukrainie", bez precyzowania, kto tę wojnę rozpoczął i prowadzi. Słowo "Rosja" nie pada w dokumencie ani razu.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj