„FT”: Orban rozgrywa Brukselę. Od decyzji Węgier zależy pomoc finansowa dla Kijowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 grudnia 2023, 08:46
Węgry Ukraina Węgry
Węgry traktują pomoc dla Ukrainy jako kartę przetargową w negocjacjach z UE/shutterstock
Węgry ostatecznie nie mogą zatrzymać Unii Europejskiej przed dostarczaniem pieniędzy Ukrainie, jednak Wspólnota chce wyjaśnić Viktorowi Orbanowi „pełne koszty” jego izolacji po ostatnim wecie w sprawie pomocy dla Kijowa – pisze w poniedziałek brytyjski dziennik „Financial Times”.

„Przywódcy krajów UE rozpoczęli burzę mózgów nad sposobami powstrzymania Viktora Orbana przed osłabieniem wsparcia Brukseli dla Kijowa” – pisze dziennik, powołując się na unijnych urzędników i dyplomatów.

Orban jest za i przeciw UE

W czwartek Rada Europejska zdecydowała podczas spotkania w Brukseli o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Węgry zablokowały jednak przyjęcie nowego wsparcia budżetowego UE dla Ukrainy w wysokości 50 mld euro.

Jak zauważa „Financial Times”, od 2010 roku, kiedy Orban przejął władzę na Węgrzech, „wykorzystywał on antagonistyczne stosunki z UE do pozyskiwania wyborców i uzyskiwania ustępstw finansowych od Brukseli”.

Gra o miliardy euro

Obecnie gra toczy się o 20 mld euro zablokowanych środków unijnych. W przeddzień szczytu Rady Europejskiej zapadła decyzja o odblokowaniu 10 mld euro z funduszu spójności, po pozytywnej ocenie Komisji Europejskiej zmian w systemie sądownictwa.

Orban już wcześniej wykorzystywał groźbę weta, np. w kwestii przyjęcia unijnego budżetu czy wartej 18 mld euro pomocy finansowej dla Ukrainy – przypomina „Financial Times”.

„(Premier Węgier – PAP) Zawsze jest transakcyjny, nigdy ideologiczny” – powiedział jeden z europejskich dyplomatów, cytowany przez dziennik. „I nie powinniśmy lekceważyć tego, że lubi być w centrum uwagi” – dodał.

Jednak dalsze uleganie Budapesztowi zaszkodziłoby wiarygodności Brukseli – oceniają unijni urzędnicy. „Jeśli posuniemy się w tym kierunku zbyt daleko, musimy zdać sobie sprawę, dokąd nas to zaprowadzi” – stwierdził wysoki rangą unijny dyplomata.

Czy ktoś podejmie niewygodną decyzję?

W UE pojawiają się głosy, aby reaktywować procedurę z art. 7 Traktatu o UE o naruszeniu praworządności, która mogłaby skutkować zawieszeniem prawa głosu. Po zmianie rządu w Polsce Budapeszt nie ma sojusznika, który mógłby stanąć po jego stronie.

„Mimo to wiele krajów obawia się wykorzystania tego, co jest zasadniczo największą bronią UE przeciwko państwu członkowskiemu” – pisze „Financial Times”.

„Może Węgry mogą zmusić nas do użycia kilku różnych narzędzi. Ale ostatecznie nie mogą powstrzymać nas przed dostarczaniem pieniędzy Ukrainie” – twierdzą źródła, cytowanej przez dziennik. 

mrf/ adj/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj