UE nie-protekcjonistyczna, państwa nie-naiwne? Debata kandydatów na szefa Komisji Europejskiej

Unia Europejska - UE
UE nie-protekcjonistyczna, państwa nie-naiwne? Debata kandydatów na szefa Komisji Europejskiej/Forsal.pl
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, kandydaci na przewodniczącego Komisji Europejskiej powtarzali z grubsza te same wnioski. Gospodarka UE nie może być protekcjonistyczna, ale państwa unijne nie mogą być też naiwne. Gdy konkurencja nie jest sprawiedliwa, trzeba bronić firm europejskich - mówili w Brukesli.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas debaty stwierdziła, że bezpieczeństwo ekonomiczne to przede wszystkim konkurencyjność gospodarki. „Druga lekcja, która płynie z pandemii i wojny Rosji przeciwko Ukrainie, to potrzeba dostępu do surowców, energii i technologii. Chodzi o stabilne, bezpieczne i zdywersyfikowane łańcuchy dostaw. Nie możemy być zależni od jednego gracza” - powiedziała.

„Jeśli jakiś kraj ma strategię przejęcia rynku strategicznych technologii, nie możemy siedzieć z założony rękami”

Ursula von der Leyen dodała, że nie można zapominać o ryzykach, które płyną spoza UE. W tym kontekście wymieniła m.in. nadwyżki mocy produkcyjnych, czy wymuszony transfer technologii. „Rozwiązaniem jest dialog. To powód, dla którego w zeszłym roku rozmawiałam trzy razy z prezydentem Chin Xi” – powiedziała. Dodała, że UE musi wierzyć w konkurencyjność, ale taką, która jest sprawiedliwa. „To dotyczy firm na naszym wspólnym rynku, ale też tych spoza UE, które działają na naszym rynku” – wyjaśniła.

Nicolas Schmit, kandydat socjalistów na szefa KE, podczas debaty przekonywał, że w kwestii bezpieczeństwa ekonomicznego UE nie powinna być protekcjonistyczna, ale jednocześnie nie może być naiwna. „Jeśli jakiś kraj ma strategię przejęcia rynku strategicznych technologii (w UE), nie możemy siedzieć z założony rękami” – stwierdził.

Dodał, że pandemia pokazała, jak wrażliwy na załamanie łańcuchów dostaw był unijny sektor motoryzacyjny, gdy do UE przestały docierać półprzewodniki. „To samo dotyczy np. sektora farmaceutycznego. Potrzebujemy strategicznego punktu widzenia na nasze bezpieczeństwo ekonomiczne” – ocenił.

Skończył się czas, gdy mogliśmy produkować w Chinach, importować energię z Rosji i delegować nasze bezpieczeństwo na USA

Zdaniem kandydata grupy Odnowić Europę Sandro Goziego bezpieczeństwo ekonomiczne może być zapewnione wtedy, gdy stoi za tym silna chęć polityczna. „Świat się zmienia. Czas, gdy mogliśmy produkować w Chinach, importować energię z Rosji i delegować nasze bezpieczeństwo na USA, skończył się. To oznacza, że powinniśmy znacznie bardziej skupić się na przemyśle obronnym” – powiedział.

Gozi zgodził się z innymi kandydatami, że UE nie powinna być naiwna w kwestii Chin i innych partnerów wspólnoty. „Jeśli przetargi są skierowane tylko do ich firm, nie widzę powodu, dla którego nie powinniśmy postępować podobnie i rezerwować przetargów publicznych tylko dla naszych firm. Musimy też mówi tak dla wolnego handlu, ale nie dla niesprawiedliwego handlu” – powiedział.

Anders Vistisen z partii Tożsamości Demokracja podkreślał z kolei, że UE została zbudowana na bazie idei wolnego rynku i wolnego handlu, a mimo to Wspólnota stosuje wysokie taryfy celne, masową pomoc publiczną, a rynek wewnętrzny nie działa właściwie. „Musimy powrócić do czasów, gdy będziemy mogli zawierać umowy o wolnym handlu z przyjaznymi narodami, jak USA, kraje Azji Południowo-Wschodniej czy Ameryki Południowej. Jednocześnie nie możemy być naiwni. Przez dekady ignorowaliśmy zagrożenia, jakie płyną szczególnie z komunistycznych Chin. To się musi skończyć. Chiny muszą zostać wypchnięte z jakiejkolwiek krytycznej infrastruktury” – podkreślił.

Debata została zorganizowana przez brukselski think tank Bruegel i Financial Times.

Z Brukseli Łukasz Osiński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Jolanta Nabiałek
<p>Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.</p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUE nie-protekcjonistyczna, państwa nie-naiwne? Debata kandydatów na szefa Komisji Europejskiej »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj