Polska i Francja nie są już same. Kolejny duży kraj UE nie chce umowy z grupą Mercosur

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 grudnia 2024, 12:00
Jak dotąd wśród dużych krajów UE sprzeciw wobec podpisania umowy o wolnym handlu z państwami Mercosur wyrażały Francja i Polska. Teraz dołączy do nich kolejny duży kraj - Włochy. Giorgia Meloni zapowiedziała, że władze w Rzymie nie poprą tej umowy, chyba że porozumienie będzie zawierać silniejsze zabezpieczenia dla unijnych rolników - poinformowały w piątek źródła zbliżone do gabinetu polityczki.

Włochy dołączają do Polski i Francji

Przy braku poparcia ze strony Francji, Polski, Włoch i kilku mniejszych państw UE, porozumienie nie uzyska w Radzie UE wymaganej większości kwalifikowanej.

Włoski rząd - jak podała w piątek agencja ANSA - miał uznać, że w tym momencie "nie ma warunków do podpisania umowy w jej obecnym kształcie", a przyjęcie porozumienia UE-Mercosur będzie możliwe tylko wówczas, jeśli zawierać będzie ono odpowiednie zabezpieczenia i rekompensaty dla sektora rolnego. Jednocześnie strona włoska podkreśliła, że "pogłębienie stosunków w krajami Mercosuru musi pozostać strategicznym priorytetem - zarówno politycznym, gospodarczym, jak i przemysłowym - zarówno dla UE, jak i dla Włoch".

Komisja Europejska chce sfinalizować umowę o wolnym handlu

Tymczasem szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz przebywają aktualnie w Montevideo, gdzie w piątek spotkają się z liderami państw Mecosuru, tj. Brazylii, Argentyny, Paragwaju, Boliwii i Urugwaju. KE ma nadzieję na sfinalizowanie prowadzonych od 25 lat negocjacji. Von der Leyen jeszcze w czwartek oceniła na platformie X, że "linia mety (w sprawie) porozumienia UE-Mercosur jest już w zasięgu wzroku", a Unia i państwa Mercosuru mają szansę stworzyć rynek liczący 700 mln ludzi, czyli "największe partnerstwo handlowe i inwestycyjne, jakie kiedykolwiek widział świat".

Żeby jednak umowa, a przynajmniej jej część handlowa mogła wejść w życie, musi uzyskać poparcie większości kwalifikowanej, czyli 15 z 27 państw członkowskich, reprezentujących co najmniej 65 proc. populacji UE oraz Parlamentu Europejskiego.

Grono przeciwników umowy rośnie

Sprzeciw wobec porozumienia już wcześniej głośno wyrażała Francja. W Brukseli spekuluje się, że przewodnicząca KE mogła chcieć wykorzystać aktualny kryzys polityczny we Francji, żeby szybko zakończyć negocjacje umowy. Pałac Elizejski zapowiedział na X krótko po czwartkowym wpisie szefowej Komisji, że Paryż nie zaakceptuje porozumienia z Mercosurem w obecnej formie; prezydent Macron miał też podtrzymać to stanowisko podczas rozmowy telefonicznej z von der Leyen.

Sprzeciw Francji poparła Polska; przeciwne porozumieniu miały być też Austria, Luksemburg, Grecja i Holandia. Grupa ta wciąż jednak nie ma wystarczającej większości, aby zablokować umowę. Zmieni się to, jeśli negatywne stanowisko wobec umowy podtrzymają Włochy.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj