Według amerykańskiego dyplomaty, Chiny "przymierzają się" do rozwijania systemów broni atomowej, które mogłyby zakłócić światową równowagę sił.

Wood oświadczył, że zdjęcia satelitarne z Państwa Środka wzbudzają wielki niepokój, bowiem wynika z nich, że Chiny budują 119 nowych silosów na północnym-zachodzie kraju, podobnych do już istniejących obiektów, w których znajduje się broń jądrowa.

Reklama

Zdaniem Deutsche Welle, Chiny rozwijają swoje technologie wojskowe, by rakiety były w stanie dosięgnąć terytorium USA.

Pentagon szacuje, że Chińczycy obecnie posiadają ponad 200 głowic nuklearnych, a w ciągu kolejnych 10 lat, będą próbować podwoić ten potencjał.

Amerykański ambasador zauważył, że o ile potencjały nuklearne Rosji i USA są regulowane, o tyle kwestia ta ma się inaczej w wypadku Chin. Wood zaapelował do władz chińskich, by te "usiadły do rozmów z USA i w trybie bilateralnym omówiły ryzyka niszczycielskiego wyścigu zbrojeń, który nie sprzyja nikomu".

Ambasador odnotował, że Chiny nazywają same siebie "odpowiedzialną potęgą atomową", posiadającą jedynie zdolność obronną. Wood ocenił jednak, że "to, co robią Chiny, zdaje się przeczyć tym zapewnieniom, dlatego ważnym jest by mocarstwa nuklearne ze sobą rozmawiały, by uniknąć niedomówień i wynikających z nich potencjalnych zagrożeń". (PAP)