W skład amerykańskiej delegacji wejdą przedstawiciele Departamentu Stanu, federalnej agencji pomocowej USAID i amerykańskiego wywiadu. Rozmowy mają dotyczyć przede wszystkim zapewnienia dalszego bezpiecznego transportu obywateli USA i innych osób z Afganistanu oraz uwolnienia porwanego Amerykanina Marka Frerichsa.

Priorytetowym punktem rozmów będzie też dotrzymanie zobowiązania talibów, którzy zapewniali, że nie pozwolą, aby Afganistan ponownie stał się schronieniem dla al-Kaidy i innych grup ekstremistycznych. Amerykańska delegacja ma także przekonywać talibów do poprawienia dostępu do pomocy humanitarnej.

"Będziemy naciskać na talibów, aby szanowali prawa wszystkich Afgańczyków, w tym kobiet i dziewcząt, i aby stworzyli inkluzywny rząd z szerokim poparciem" – powiedział rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

"Ponieważ Afganistan stoi w obliczu poważnej recesji gospodarczej i kryzysu humanitarnego, będziemy również naciskać na talibów, aby przyznali agencjom humanitarnym swobodny dostęp do obszarów znajdujących się w trudnej sytuacji" – dodał.

Reklama

"To spotkanie będzie kontynuacją pragmatycznych powiązań z talibami, które prowadziliśmy w sprawach o żywotnym interesie narodowym" – powiedział anonimowo wysoki rangą urzędnik amerykańskiej administracji.

"W tym spotkaniu nie chodzi o uznanie lub legitymizację rządu talibskiego. Jasne jest, że na to talibowie muszą zapracować odpowiednimi działaniami. To muszą być trwałe osiągnięcia" – dodał.

"W tej chwili mamy do czynienia z prawdziwymi problemami z dostępem pomocy humanitarnej… Istnieje wiele wyzwań związanych z zapewnieniem kobietom pomocy humanitarnej, niezakłóconego dostępu do wszystkich obszarów" – powiedział urzędnik USA. (PAP)