Amerykański cios w Rosję. USA ogłosiły duży pakiet sankcji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2023, 13:48
Joe Biden
Warszawa, 21.02.2023. Pierwszy dzień oficjalnej wizyty prezydenta USA Joe Bidena w Warszawie, 21 bm. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden przed rozpoczęciem przemówienia do narodu polskiego w Arkadach Kubickiego w ogrodach Zamku Królewskiego w Warszawie. (jm) PAP/Radek Pietruszka/PAP
Administracja Joe Bidena ogłosiła w piątek szereg dodatkowych sankcji, dotykających rosyjski przemysł wydobywczy, zbrojeniowy, jądrowy, a także kolejne banki. Prezydent zdecydował też o radykalnym podniesieniu ceł m.in. na rosyjskie metale.

Jak stwierdził w komunikacie resort finansów USA, ogłoszony w rocznicę inwazji Rosji pakiet jest jednym z najbardziej znaczących do tej pory, uderzając w szereg kluczowych sektorów rosyjskiej gospodarki.

W ramach pakietu, Biały Dom zdecydował o nałożeniu 70-proc. cła na import metali z Rosji, 200-proc. na rosyjskie aluminium, a także 35-proc. na szereg innych produktów o łącznej wartości 2,8 mld dolarów. Sankcjami objęto też cztery firmy z sektora metalurgicznego i wydobywczego.

Dodatkowo, na listę sankcji trafiły trzy firmy zaangażowane w rozwój projektów naftowych w rosyjskiej Arktyce, 22 firmy z sektora wysokich technologii, trzy spółki zależne od Rosatomu, a także spółka stworzona do administrowania okupowaną Zaporoską Elektrownią Atomową. Ponadto restrykcje objęły 11 banków i instytucji dotychczas nieobjętych sankcjami oraz dostawców rosyjskiego sektora zbrojeniowego, w tym producentów włókna węglowego.

Ministerstwo Handlu nałożyło z kolei dodatkowe kontrole eksportu technologii do Rosji, Białorusi i Iranu, a także objęło restrykcjami 30 osób i spółek w krajach trzecich - głównie Szwajcarii - zaangażowanych w omijanie nałożonych na Rosję sankcji.

Departament Stanu ogłosił również sankcje na 60 rosyjskich oficjeli, w tym szefów władz regionalnych, ministrów, sześć osób i trzy podmioty zaangażowane w kradzież ukraińskiego zboża oraz 1219 rosyjskich wojskowych.

"Nasze dzisiejsze działania są jeszcze silniejsze, bo podejmujemy je w koordynacji z partnerami z G7, demonstrując naszą trwałą jedność w zapewnieniu, że Rosja poniesie koszty za swoją brutalną wojnę. Ukraina jest symbolem wolności dla nas wszystkich. Stany Zjednoczone będą nadal wspierać Ukrainę tak długo, jak trzeba" - oznajmił szef dyplomacji USA Antony Blinken.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj