Budowlanka może nie zarobić na odbiciu. Wyhamowanie będzie przejściowe?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 maja 2021, 07:34
Budowa drogi
<p>Budowa drogi</p>/ShutterStock
Wysokie koszty materiałów przy mniejszej liczbie przetargów publicznych to prosta droga do wojny cenowej między firmami.

Z analizy KUKE, firmy zajmującej się ubezpieczaniem należności, wynika, że w tym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma ogłosić przetargi na budowy 28 odcinków dróg ekspresowych i obwodnic. To mniej niż w roku poprzednim, gdy GDDKiA ogłosiła przetargi na budowę 48 odcinków dróg o łącznej długości 600 km i podpisała 35 umów na wybudowanie 480 km dróg. Poprzedni rok był dla inwestycji drogowych całkiem niezły, mimo pandemii. W 2019 r. bilans był słabszy (34 przetargi na 480,3 km, dziewięć umów na 161 km). Ale teraz, na co zwracają uwagę analitycy KUKE, spektakularnych przetargów jak dotąd jest niewiele. A już bardzo słabo wygląda to w inwestycjach kolejowych. Portfele zamówień wiodących firm z tego segmentu rynku zmalały już w 2020 r. Choć plany na ten rok są ambitne (do wydania jest 17 mld zł), to jednak postępowań przetargowych jest jak na lekarstwo. To według ekspertów KUKE może się skończyć wojną cenową między firmami, co będzie miało wpływ na ich marże.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj