Szef resortu infrastruktury pytany w czwartek w Programie I Polskiego Radia o rozmowy z kontrolerami lotów wskazał, że związki zawodowe "zmieniły narrację" i "już nie używają słowa wojna". "W ramach dialogu, mam nadzieję, dojdzie niebawem do porozumienia" - ocenił Adamczyk.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) podpisała w pod koniec kwietnia porozumienie z przedstawicielami Związku Zawodowego Kontrolerów Ruchu Lotniczego (ZZ KRL), które ma obowiązywać do 10 lipca br. Wcześniej przez kilka tygodni trwały negocjacje kierownictwa PAŻP z przedstawicielami ZZ KRL, które dotyczyły m.in. bezpieczeństwa, regulaminu pracy i regulaminu wynagradzania. Jeżeli nie doszłoby do porozumienia, to od 1 maja ruch lotniczy nad Polską mógł zostać ograniczony.

Reklama

Jak zapewnił w czwartek Adamczyk, negocjacje toczą się każdego dnia. "Kierownictwo Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, z drugiej strony reprezentanci związkowców, reprezentanci kontrolerów rozmawiają wielopłaszczyznowo" - dodał.

Według Adamczyka "Polacy mogą spokojnie myśleć o urlopie". "Jestem wewnętrznie przekonany, że w ramach tego dialogu - nie wojny, w ramach tej debaty, dyskusji - już w niedługim czasie potwierdzimy, że plany wakacyjne, związane z transportem lotniczym, przelotami do miejsc urlopowych, do miejsc wakacyjnych, powrotów z tych miejsc, są w Polsce niezagrożone" - powiedział.

Minister podkreślił, że praca kontrolera lotów wymaga szczególnych umiejętności, koncentracji. "Nie polemizujemy z kwotą, czy jest to 50 tys. zł czy 40 tys. zł - kontroler musi dobrze zarabiać" - stwierdził. Przyznał, że kontrolerów jest w Polsce "stosunkowo niewielu, niewielu z takimi predyspozycjami psychotechnicznymi". "To brane jest pod uwagę w czasie negocjacji" - wskazał.

Adamczyk zwrócił uwagę, że po zawarciu "przejściowego porozumienia" pod koniec kwietnia, m.in. sami kontrolerzy mówili o tym, że "PAŻP musi zostać przebudowana". "Procedury i zasady, które tworzą tą organizację muszą zostać poddane głębokiej analizie" - stwierdził.