Ceny ropy gwałtownie w dół, a polski przemysł i konsumenci z zadyszką [BIZNESOWY TYDZIEŃ]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 czerwca 2024, 13:30
Biznesowy tydzień - Rafał Hirsch - Marek Tejchman - Ropa tanieje, Inflacja spada
Ceny ropy gwałtownie w dół, a polski przemysł i konsumenci z zadyszką [BIZNESOWY TYDZIEŃ]/Forsal.pl
W światowej i polskiej gospodarce dzieje się wiele ciekawego. Tematem tygodnia jest zaskakująco wysoki spadek cen ropy naftowej, który może mieć szerokie reperkusje dla globalnej gospodarki. O tym oraz o kondycji polskiego przemysłu i oszczędności Polaków rozmawiają w cotygodniowym programie "Biznesowy tydzień" Marek Tejchman i Rafał Hirsch. 

Spadek cen ropy

- Spadek cen ropy, to bardzo świeża sprawa. Baryłka ropy kosztuje chyba najmniej od lutego, jest najtańsza od czterech miesięcy. W kwietniu odmiana Brent kosztowała ponad 90 dolarów, a dzisiaj rano widziałem, że są to okolice 77 dolarów - zauważa Rafał Hirsch.

- Kraje OPEC, w czasie gdy cena spadała w związku z wątpliwościami, czy w Chinach będzie wzrost gospodarczy gwarantujący wystarczający popyt na ropę, zaczęły wprowadzać limity w produkcji surowca - mówi Marek Tejchman. - Mowa o wspólnych limitach, które ograniczają podaż po to, żeby stabilizować sytuację na rynku, a w domyśle po to, żeby doprowadzić do wzrostu ceny ropy. Kraje OPEC podjęły decyzję o przedłużeniu obowiązywania tego limitu. Zostało to jednak uznane przez rynki za zbyt słaby sygnał - dodaje.

Kondycja polskiego przemysłu

Marek Tejchman zadaje retoryczne pytanie: czy polski przemysł jest w kryzysie? Jak dalece jego słaba kondycja wynika z niskiej liczby zamówień eksportowych spowodowanych zapaścią gospodarki strefy euro, a w jakim stopniu z wysokich kosztów energii i pracy w Polsce? Innym powodem zadyszki polskiego przemysłu może być niedobór inwestycji w proces automatyzacji i powiązana z nim niska produktywność polskich fabryk. Zdaniem Rafała Hirscha problemem jest też brak wsparcia tego sektora ze strony publicznych inwestycji, który wynika między innymi z tego, że znajdujemy się w okresie pomiędzy finansowymi perspektywami unijnymi. Nadal więc czekamy na zastrzyk unijnej gotówki, który pobudzi również przemysł.

Czy Polacy dużo konsumują?

Kolejnym problemem polskiej gospodarki jest niezadowalająca konsumpcja. Chociaż najnowsze dane pokazują jej wzrost, to w zestawieniu z zarobkami Polaków wygląda blado. Potwierdzają to dane dot. realnych dochodów rozporządzalnych Polaków, które wzrosły w 2023 roku o 2,1 proc. Tym samym odrobiliśmy całą stratę z 2022. Polacy zwrócili się w stronę oszczędności, co jest złą wiadomością z punktu widzenia PKB. Zdaniem Hirscha powodem takiego stanu rzeczy mogą być obawy Polaków i odkładanie na "czarną godzinę", a może wysokie stopy procentowe zachęcające do inwestowania. 

Cała rozmowa znajduje się w materiale wideo:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj