"Briefing +wywiadu+ na temat +rosyjskich ataków hakerskich+ został przesunięty na piątek, być może potrzebują więcej czasu na zebranie dowodów. Bardzo dziwne!" – pisał Trump na Twitterze.

Trump wielokrotnie podawał w wątpliwość ustalenia amerykańskich agencji wywiadowczych, wskazujące, że rosyjscy hakerzy włamali się do komputerów Partii Demokratycznej, aby w ten sposób skompromitować demokratyczną rywalkę Trumpa, Hillary Clinton, i ułatwić Republikanowi wygraną. Trump nie podziela opinii o zamieszaniu Kremla w tę sprawę. W miniony weekend powiedział, że we wtorek lub środę ujawni informacje w tej sprawie, o których "inni nie wiedzą"; dotychczas tego nie uczynił.

Również we wtorek prezydent elekt zapowiedział na Twitterze zwołanie konferencji prasowej. Ma się ona odbyć 11 stycznia, na dziewięć dni przed inauguracją jego prezydentury; będzie to pierwsza jego oficjalna konferencja prasowa, odkąd zwyciężył w wyborach prezydenckich 8 listopada.

Prezydent elekt zapowiadał zorganizowanie takiej konferencji już w grudniu. Miał się na niej wypowiedzieć m.in. o tym, co zamierza prowadzić w sprawie przekazania władze nad koncernem Trump Organization na czas swojej prezydentury. Przełożenie konferencji argumentował tym, że jego prawnicy potrzebowali więcej czasu na opracowanie szczegółów tej operacji.

W poniedziałek o nowym terminie spotkania Trumpa z prasą wypowiedziała się jego doradczyni Kellyanne Conway. "(Konferencja) została przełożona na 11 stycznia i jeśli prawnicy oraz inni pracownicy odpowiedzialni za pilnowanie, czy firma postępuje w zgodzie z przepisami i regulacjami, uznają, że jesteśmy gotowi, będziemy trzymać się tej daty. To zależy od nich” – zaznaczyła Conway.

Ostatnia oficjalna konferencja prasowa Trumpa miała miejsce 27 lipca ubiegłego roku.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski