"Będziemy wychodzić na nowe obszary ze sklepami - kilka-kilkanaście kilometrów od istniejących sklepów. Planujemy rozwój organiczny oraz ekspansję sieci na obszarze północy i wschodzie Polski" - powiedział prezes Dino Polska Szymon Piduch podczas konferencji prasowej.

Dodał, że Grupa zakłada, iż będzie obecna "we wszystkich gminach w Polsce". Podkreślił też, że obecnie nie pracuje nad akwizycjami.

"W 2017 r. zostanie utrzymane przynajmniej tak dynamiczne tempo powstania nowych sklepów, jak w roku 2016 roku" - powiedział także prezes. 

Na koniec 2016 r. sieć Dino liczyły 628 supermarketów proximity wobec 511 rok wcześniej i 410 na koniec 2014 r.

Sklepy sieci zlokalizowane są głównie w zachodniej części Polski, w mniejszych miejscowościach, małych i średnich miastach oraz na peryferiach dużych miast, w lokalizacjach dogodnych dla klientów. Dino jest właścicielem większości nieruchomości i gruntów, na których zlokalizowane są sklepy sieci. Grupa chce przekroczyć liczbę 1 200 sklepów do końca 2020 r.

Na koniec stycznia 2017 r. Grupa Dino zatrudniała ponad 10 600 osób.

Spółka podtrzymała dotychczasową strategię odnośnie nakładów inwestycyjnych.

"80% capeksu jest pokrywane przez własne przepływy finansowe i taki model zamierzamy utrzymać" - powiedział dyrektor finansowy Dino Polska Michał Krauze podczas konferencji prasowej. 

Grupa Dino nie obawia się wpływu na biznes planowanego ograniczenia handlu w niedziele.

"Niedziela jest dniem o najniższym udziale całej sprzedaży. Nasi klienci przerzucą zakupy w naszej ocenie na inne dni i więcej sprzedamy w sobotę i poniedziałek, piątek. Nie obawiamy się tej regulacji" - ocenił Piduch.

Dodał też, że zamknięcie sklepów na jeden dzień może wygenerować pewne oszczędności kosztów, przy zakładanej zwiększonej sprzedaży w inne dni.

Pierwotna oferta publiczna nie więcej niż 48 040 000 akcji istniejących Dino Polska, stanowiących 49% kapitału, rozpoczyna się dziś od uruchomienia procesu budowy księgi popytu wśród inwestorów indywidualnych.

(ISBnews)