Siedem lat po rozpoczęciu konsolidacji krajowych firm wytwarzających substancje i produkty chemiczne na dużą skalę, Grupa Azoty podsumowała ekonomiczne korzyści, które są efektem przeprowadzenia tej operacji. Wspólnie z firmą audytorską PwC policzono, że dzięki połączeniu zysk na poziomie EBITDA (chodzi o zysk operacyjny powiększony o amortyzację; wielkość ta obrazuje, ile gotówki z podstawowej działalności otrzymuje firma) zwiększył się w latach 2011–2017 (obliczenie przeprowadzono na koniec trzeciego kwartału) o 710 mln zł. Kwota ta z jednej strony pokazuje oszczędności, jakie udało się w tym czasie przeprowadzić, jak i dodatkowe przychody.

– Konsolidacja chemii przyniosła wzmocnienie pozycji na kluczowym dla nas polskim rynku poszczególnych zakładów wchodzących w skład Grupy Azoty. Nie jest wcale takie oczywiste, że gdyby w latach 2012–2013 firmy chemiczne znalazły się w rękach kapitału rosyjskiego czy jakiegokolwiek innego, to bylibyśmy w tym samym miejscu, w którym jesteśmy. Działania firm, które importują nawozy i zagranicznych producentów, pokazują, że nie są one zainteresowane inwestowaniem w rozwój krajowego rolnictwa, rozwijaniem wiedzy rolników czy inwestowaniem w lokalne społeczności – ocenia dr Wojciech Wardacki, prezes zarządu Grupy Azoty.

Największe korzyści przyniosły oszczędności na zakupach strategicznych surowców, przede wszystkim gazu. Centralizacja zamówień i zwiększenie ich skali spowodowało, że spółka jest w stanie wynegocjować korzystniejsze warunki dostaw. Głównym beneficjentem współdziałania w tym zakresie jest Grupa Azoty Puławy, która w Grupie zużywa najwięcej gazu.

Synergie w produkcji i remontach pozwoliły na uzyskanie dodatkowych efektów finansowych w wysokości 170 mln zł. Grupa Azoty ujednoliciła i dostosowała politykę remontową do najlepszych praktyk oraz poprawiła efektywność zarządzania dostawcami usług remontowych. Największymi beneficjentami wspomnianych działań były zakłady w Tarnowie i Policach. Obie spółki miały ponad 30-proc. udział w oszczędnościach w tej części działalności. Pozostałe korzyści wynikały z optymalizacji logistyki oraz oszczędności obejmujących rozwiązania informatyczne.

Jak twierdzą przedstawiciele Azotów, z roku na rok fuzja przynosić będzie coraz więcej dodatkowych pieniędzy, bo spółka konsoliduje kolejne funkcje korporacyjne. Ostatnio utworzyła wspólny dla wszystkich firm dział sprzedaży nawozów, z siedzibą w Puławach.

– W poszczególnych latach te oszczędności nie rozkładały się równomiernie. Ich kumulacja przypadła na trzy ostatnie lata. Nasze wyliczenia są bardzo konserwatywne – to znaczy wzięliśmy pod uwagę jedynie te liczby, które znajdują się w oficjalnych dokumentach zbadanych przez audytorów. I dodatkowo mogliśmy je przypisać do którejś z czterech głównych spółek Grupy. Z naszych obliczeń wynika na przykład, że nasza „wyporność” finansowa wzrosła o ok. miliarda złotych. Tyle dodatkowego kredytu możemy wziąć w bankach – wyjaśnia Wardacki.

Dzięki temu Azoty są w stanie przeprowadzić największą w historii polskiej chemii inwestycję. Za ponad 5 mld zł w zachodniopomorskich Policach powstanie w najbliższych latach fabryka polipropylenu.