Na czym polega technologiczny przełom związany z płytkami modułowymi, nad którymi pracuje SBT? Czy to innowacja na skalę krajową czy też nowa technologia także w skali międzynarodowej?

ScienceBioTech jest młodą innowacyjną firmą, której działalność opiera się na połączeniu nowoczesnej medycyny z niekonwencjonalnymi inżynierskimi metodami wytwarzania. W wyniku takiego połączenia powstały modułowe płytki do osteosyntezy, które będzie można łączyć w różnych kombinacjach, w sposób spersonalizowany dla każdego złamania kości. Możliwość dopasowania modułów płytek względem siebie pozwoli na dowolne ich kształtowanie, bez konieczności doginania i docinania elementów, tak jak w przypadku już obecnych na rynku płytek innych producentów. W dotychczas dostępnych rozwiązaniach doginanie i docinanie skutkuje naruszeniem warstwy pasywnej płytki, co często prowadzi do stanów zapalnych i konieczności ponownej operacji w celu wymiany płytki. Dzięki naszym płytkom zmniejszy się ryzyko powstawania stanów zapalnych przez brak ingerencji lekarzy w strukturę płytki, co jest innowacyjne w skali międzynarodowej.

Kto wpadł na pomysł tej innowacji? Ile osób obecnie uczestniczy w projekcie?

Zespół firmy ScienceBioTech składa się z pięciu założycieli wykwalifikowanych w różnych dziedzinach, co przekłada się na jego wszechstronność. Obserwacje leczenia złamań kości oraz problemy z częstą korozją płytek, które były modyfikowane przez lekarzy dla potrzeb złamań kości o zróżnicowanej topografii i morfologii, zainspirowały nas do zaprojektowania płytek indywidualnie dopasowanych do każdego złamania kości.

Czy mają państwo sygnały świadczące o tym, że służba zdrowia jest zainteresowaną tą technologią?

Wstępne kontakty ze szpitalami potwierdzają istotne zainteresowanie podjęciem współpracy. W szczególności zainteresowanie wzbudziła uniwersalność naszego rozwiązania. Potencjalni klienci już dzisiaj wykazują chęć wykorzystania naszej innowacyjnej technologii. Dostrzeganą zaletą rozwiązania, z uwagi na modułowość, jest prostota aplikacyjna, ograniczenie dodatkowych czynności technicznych oraz oszczędność materiału.

Przeanalizowaliśmy potrzeby klientów i mogę powiedzieć, że jesteśmy w stanie zaspokoić oczekiwania związane z tego rodzaju produktami. Zapewniamy bezpieczeństwo, pewność niekorodowania modułowych płytek do osteosyntezy, których nie trzeba wymieniać, zatem nie ma potrzeby powtarzania operacji. Nasz produkt jest lepiej, indywidualnie dopasowany do złamanej kości, dzięki możliwości zaprojektowania z modułów dowolnego kształtu. Dzięki jego zastosowaniu można skrócić czas hospitalizacji oraz koszty. Warto też wspomnieć o tym, że przy zastosowaniu naszych płytek operacje przeprowadzane są na znacznie mniejszej powierzchni, przez co powstają mniejsze rany. Ma to ogromne znaczenie z punktu widzenia pacjenta, na którego ciele pozostaną po operacji mniejsze blizny.

Czy próbowaliście już oszacować skalę popytu?


Próby oszacowania popytu obejmowały przede wszystkim analizę fachowych danych epidemiologicznych związanych ze złamaniami kości długich szkieletu osiowego, płaskich kości czaszki, jak również frekwencji różnych wad morfologicznych kośćca, których leczenie wymagało uprzedniego przecięcia kości. Szacowano na przykładzie Polski liczbę placówek leczniczych o profilu ortopedyczno-traumatologicznym, neurochirurgicznym, chirurgiczno-szczękowo-twarzowym, laryngologicznym oraz chirurgii dziecięcej działających w ramach NFZ. Dodatkowo, dotarliśmy do danych z zamówień publicznych świadczeniodawców wykonujących zabiegi z zastosowaniem płytek. Nie analizowaliśmy świadczeniodawców działających tylko komercyjne.

Ile czasu i kapitału potrzeba, żeby płytki weszły do użytku? Jakie bariery przed wami do pokonania?

Główną barierą są długie i skomplikowane procedury atestowania wymagane przez regulacje rządowe. Nasz produkt pomyślnie przeszedł część z nich. Szacujemy, że do końca 2020 roku dopełnimy wszystkich formalności rejestracyjnych. Teraz pracujemy nad optymalizacją procesu produkcji.

Jakiego wsparcia w tym projekcie oczekujecie od Grupy Azoty i na ile proces dotarcia z tym rozwiązaniem do biznesu ułatwiła platforma Idea4Azoty?

Program Idea4Azoty to szansa dla takich firm jak nasza, wywodzących się ze środowisk naukowych, na zainteresowanie biznesu unikalnym rozwiązaniem i uzyskanie wsparcia przy komercjalizacji rynkowej. Dla nas współpraca z Grupą Azoty, liderem branży chemicznej, to gwarancja sukcesu. Jesteśmy pozytywnie zbudowani otwartością i zrozumieniem naszych potrzeb biznesowych i zakresem wsparcia, które otrzymaliśmy dotychczas. Głęboko wierzymy w to, że wspólnymi siłami opracujemy technologię, którą uda się wdrożyć na skalę przemysłową na całym świecie.

Małgorzata Cykowska-Błasiak, wiceprezes zarządu ScienceBioTech