PGE Elektrownia Turów wznawia działanie jednego wyłączonych z bloków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2010, 17:49
Woda wdarła się do wyrobiska kopalni węgla brunatnego Turów. W ostatniej chwili zostało ewakuowanych 265 górników. Trzeba było wyłączyć 2 z 7 bloków elektrowni
Woda wdarła się do wyrobiska kopalni węgla brunatnego Turów. W ostatniej chwili zostało ewakuowanych 265 górników. Trzeba było wyłączyć 2 z 7 bloków elektrowni/DGP
PGE Elektrownia Turów wznowiła działanie jednego z pięciu wyłączonych bloków. Obecnie w elektrowni pracują 3 bloki (łączna moc 731 MW), a na uruchomienie czekają kolejne.

Ponadto zarząd elektrowni podjął też decyzję o wykonaniu tymczasowej zapory zbiornika Witka oraz opracował wstępny harmonogram wykonania tymczasowej zapory zbiornika. „Dzięki wznowieniu wydobycia węgla i przyjmowania odpadów paleniskowych przez PGE KWB Turów, rozpoczął pracę pierwszy z pięciu wyłączonych bloków PGE Elektrowni Turów. Zarząd elektrowni podjął też decyzję o wykonaniu tymczasowej zapory zbiornika Witka oraz opracował wstępny harmonogram wykonania tymczasowej zapory zbiornika” – czytamy w komunikacie. 

„W dniu dzisiejszym włączono pierwszy z pięciu bloków PGE Elektrownia Turów, które zostały wyłączone w dniu 7 sierpnia br. Obecnie w elektrowni pracują 3 bloki (łączna moc 731 MW), a na uruchomienie czekają kolejne. Ubytek produkcji energii, związany z ograniczeniem pracy PGE Elektrownia Turów, jest nadal uzupełniany przez bloki energetyczne w PGE Elektrownia Bełchatów, PGE Elektrownia Opole i PGE ZEDO (Zespół Elektrowni Dolna Odra)” – czytamy dalej. 

>>> Awaria w elektrowni Turów może być niebezpieczna w czasie upałów

Zarząd PGE Elektrownia Turów opracował wstępny harmonogram prac naprawczych w związku ze zniszczeniem zapory zbiornika Witka „Mamy program naprawczy, który jest dwuetapowy. Pierwszy etap polega na tymczasowym zbudowaniu grobli, która ma zabezpieczyć prace elektrowni – powiedział prezes PGE Elektrownia Turów Roman Walkowiak, cytowany w komunikacie.

Zapora w zbiorniku Witka została przerwana w wyniku fali powodziowej, głównie ze strony Czech. Na zbiornik Witka w ciągu 3 godzin napłynęła fala powodziowa, która skutkowała przepływem około 30 mln m3 tj. sześciokrotnością normalnej pojemności zbiornika. Zbiornik Witka nie jest zbiornikiem retencyjnym, tylko technologicznym, przepływowym przeznaczonym na potrzeby technologiczne elektrowni. Z tego powodu nie może stanowić elementu systemu ochrony przeciwpowodziowej. Z kolei bezpośrednią przyczyną zakłóceń pracy PGE Kopalni Węgla Brunatnego Turów była fala powodziowa na rzece Miedziance, która była także przyczyną zalania Bogatyni.

>>> Bogatynia spustoszona przez powódź (GALERIA)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj