Forsal logo

Kredyty hipoteczne: asertywny klient płaci o połowę drożej

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 maja 2011, 13:14
Domek z banknotów, źródło: sxc.hu, autor: TrupHC
Domek z banknotów, źródło: sxc.hu, autor: TrupHC/Forsal.pl
Wydaje się niemożliwe, aby wyjść z banku wyłącznie z kredytem mieszkaniowym bez walizki innych produktów bankowych. Da się to zrobić, ale zamiast bagażu z kontem, kartami, ubezpieczeniami i różnymi pomysłami na inwestycję, klient wyniesie co najmniej o połowę wyższą marżę kredytu.

W większości przypadków banki deklarują, że kredyt hipoteczny bez dodatków jak najbardziej da się zaciągnąć. Ale czy faktycznie warto? Spojrzeliśmy na oferty 20 banków i okazało, że w prawie co trzecim marża „gołego” kredytu jest co najmniej dwa razy wyższa niż w wersji z maksymalnym pakietem dodatkowych produktów. Pod uwagę wzięliśmy trzydziestoletni kredyt złotowy na 90 proc. LtV w wysokości 270 tys. zł dla trzyosobowej rodziny z dochodami netto 6 tys. zł. W Allianzie marża bez cross-sellu wzrasta dla takich klientów z 1,7 do 3,4 pkt proc. (p.p). HSBC zwiększyłby dla nich marżę z 0,99 do 1,99 p.p. Lukas Bank z 1,1 do 2,2 p.p., a mBank i MultiBank z 1,6 do 3,2 p.p. W Deutsche Banku PBC jest jeszcze większe przebicie, bo marża skacze z 1 do 2,3 p.p.

Choć jest też kilka banków gdzie różnice te nie są tak rażące. W Millennium zmiana jest niewielka, marża wzrasta z 1,39 do 1,69 p.p., ale bank bezwzględnie wymaga ubezpieczenia na życie. Jeśli nie z banku, to wykupionego gdzie indziej. Niewielka zmianę – z 1,5 do 1,8 p.p. – zaproponuje bez cross-sellu Bank Pocztowy. W Banku BPS nie ma sprzedaży wiązanej, a w Pekao Banku Hipotecznym po dodaniu innych produktów marża odsetkowa, zamiast spadać, wzrasta z 1,5 do 1,75 p.p. Z kolei w Pekao bez cross-sellu kredytu wziąć nie można. Klient musi zdecydować się co najmniej na założenie darmowego konta internetowego, które regularnie będzie zasilał minimum kwotą w wysokości raty kredytu.

Średnia z analizowanych ofert zmiany marży kredytu wyniosła około 50 proc. Zamiast 1,41 p.p z cross-sellem klient dostałby 2,1 p.p. bez innych produktów, czyli zamiast raty 1571 zł musiałby wykładać co miesiąc 1691 zł. Bagatela 120 zł miesięcznie więcej. Z kolei zmiana marży z 1 na 2 p.p. (przy trzymiesięcznym WIBOR-ze 4,31 proc.) przekłada się na skok raty z 1501 do 1673 zł. A to z kolei na zdolność kredytową klienta. Jeśli jest na pograniczu swoich możliwości kredytowych to przy wyższej marży po prostu może nie otrzymać oczekiwanego kredytu.

W takiej sytuacji nie jest łatwo być asertywnym i zostać z kontem i kartami w starym banku odrzucając cross-sellowe zaloty instytucji udzielającej kredytu mieszkaniowego. Nie zawsze jednak oferowany spadek marży jest godny uwagi. Szczególnie skomplikowane pakiety ubezpieczeń na życie, od utraty pracy czy od spłaty raty mogą w praktyce przełożyć się na taki wzrost kosztów, że obniżka oprocentowania w żaden sposób tego nie zrekompensuje. Warto więc dobrze wczytać się w warunki ubezpieczeń i dokładnie policzyć korzyści.

Od cross-sellu ucieczki jednak nie ma. Banki są coraz bardziej zdeterminowane, aby klient decydował się obkupić w dodatkowe produkty. W HSBC różnica między ofertami z cross-sellem i bez wzrosła w ciągu kwartału z niecałych 50 do 100 proc. Ofertę i ceny zróżnicował też w ostatnich miesiącach bardziej: Lukas Bank, BZ WBK i Millennium, które obniżyły marżę dla kredytów obudowanych, z kolei Citi Handlowy podwyższył marżę dla kredytu bez dodatków.

431381-kredyt-zlotowy-na-270-tys-zl-90-ltv-na-30-lat-dla-trzyosobowej-rodziny-z-6-tys-zl-netto.jpg
Kredyt złotowy na 270 tys. zł, 90 LtV na 30 lat dla trzyosobowej rodziny z 6 tys. zł netto
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj