Janukowycz: cena rosyjskiego gazu zagraża ukraińskiej gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 czerwca 2011, 13:37
Wzrost cen rosyjskiego gazu, związany z obowiązującymi od 2009 roku umowami, stanowi zagrożenie dla ukraińskiej gospodarki - oświadczył w piątek prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.

"Kwestia cen gazu jest bardzo poważna. Znajdujemy się w niezwykle trudnej sytuacji, ponieważ sposób kształtowania cen gazu zawarty w kontrakcie z 2009 roku w żaden sposób nie odpowiada ani gospodarczym, ani żadnym innym szacunkom" - powiedział szef państwa na naradzie przedstawicieli ukraińskich regionów w Liwadii na Krymie.

Janukowycz ocenił, iż przywiązanie cen sprzedawanego Ukrainie przez Rosję gazu do cen ropy naftowej "stanowi poważne zagrożenie dla gospodarki".

Obowiązujące umowy gazowe z Rosją zawarła na początku 2009 roku ówczesna premier Julia Tymoszenko.

W 2008 roku Kijów płacił 179,5 USD za 1000 metrów sześciennych rosyjskiego gazu. Po rosyjsko-ukraińskim konflikcie gazowym na przełomie lat 2008-2009 Tymoszenko porozumiała się z premierem Rosji Władimirem Putinem, że cena błękitnego paliwa dla Ukrainy wyniesie 450 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Obecne władze Ukrainy uważają tę umowę za niekorzystną.

Tymoszenko nazwała wówczas te ustalenia sukcesem. Wyjaśniała też, że wynegocjowała u Rosjan 20-procentową zniżkę, która spowoduje, że średnia roczna cena za rosyjski gaz dla Ukrainy wyniesie niespełna 229 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

W kwietniu ubiegłego roku Janukowycz i prezydent Rosji Dmitrij Miediwiediew zawarli tzw. umowy charkowskie, w wyniku których Ukraina zgodziła się na przedłużenie umowy o stacjonowaniu na jej terytorium rosyjskiej Floty Czarnomorskiej na 25 lat. W zamian za to Kijów otrzymał od Moskwy 30-procentową obniżkę cen gazu.

Tymczasem, według prognoz ministerstwa energetyki Ukrainy w trzecim kwartale bieżącego roku Kijów zapłaci Moskwie 350, a w czwartym kwartale 400 dolarów za tysiąc metrów sześciennych błękitnego paliwa.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj