Polska to kraj mlekiem płynący. Eksport wzrósł o 16 proc.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 listopada 2011, 16:08
Szklanka mleka, fot. Kirill Smirnov
Szklanka mleka, fot. Kirill Smirnov /ShutterStock
W tym roku Polska wyeksportuje produkty mleczarskie o wartości 1,4 mld euro, najwięcej z nich ok. 80 proc. trafi do krajów UE, głównie to sery i twarogi - twierdzą eksperci.

W pierwszym półroczu 2011 r. eksport produktów mleczarskich wyniósł 677 mln euro i był o 16 proc. wyższy niż w 2010 r. Ocenia się, że branża uzyska dodatnie saldo obrotów handlowych (różnica między eksportem a importem) na poziomie 900 mln zł - poinformował w czwartek PAP podczas targów "Mleko-Expo 2011" wiceprezes Agencji Rynku Rolnego Lucjan Zwolak.

Według szacunków ekspertów, w tym roku mleczarnie skupią ok. 2 proc. mleka więcej niż przed rokiem. To efekt m.in. rosnących cen tego surowca. W 2010 r. średnio za mleko płacono ok. 1,07 zł za litr, w tym roku przeciętnie 1,19-1,20 zł/l - mówił podczas konferencji prasowej prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich Waldemar Broś.

Zaznaczył, że rośnie także produkcja masła i mleka w proszku, czyli tych produktów, które dobrze się sprzedają za granicą.

>>> Zobacz też: Eksperci: produkcja mleka w 2011 r. prawdopodobnie wzrośnie o 1,2 proc.

Zdaniem Brosia, tegoroczna rentowność branży mleczarskiej będzie jednak niższa, niż w 2010 r. ze względu na wzrost cen surowca, który stanowi od 55-80 proc. kosztów produkcji i stąd wyniesie 2-3 proc.

Spółdzielnie mleczarskie, których właścicielem są także rolnicy, często decydują się na podwyższenie cen skupu, nawet kosztem swoich wyników finansowych, aby utrzymać produkcję mleka - tłumaczył Broś. Dodał, że w jego ocenie "bieżący rok nie był zły".

Prezes KZSM odniósł się także do unijnej polityki rolnej dotyczącej sektora mleczarstwa. W jego opinii, Komisja Europejska nie powinna likwidować wszystkich instrumentów interwencji rynkowej, w przypadku rynku mleka, powinny być utrzymane dopłaty do eksportu, a także zakupy interwencyjne mleka w proszku i masła.

Jak poinformował wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk, Polska opowiada się za utrzymaniem limitowania produkcji mleka w UE do 2020 roku. KE zaproponowała likwidację kwot po 2015 r. Zlikwidowanie kwotowania tej produkcji spowoduje "wypadanie" z rynku małych producentów, zwłaszcza podczas kryzysu. W naszym kraju mleko produkuje 168 tys. gospodarstw rolnych.

>>> Czytaj też: Polska jest już za ciasna. Nasze firmy szturmem zdobywają świat

Broś przypomniał, że limitowanie produkcji wprowadzono w UE, by uregulować rynek w sytuacji nadprodukcji mleka. "W moim przekonaniu okres kwotowania powinien być przedłużony" - mówił. Uważa on, że zniesienie limitów spowoduje wzrost produkcji mleka w silniejszych gospodarstwach w krajach Europy Zachodniej, natomiast zmniejszy produkcję w Polsce i prawdopodobnie spowoduje, że nasi przetwórcy będą kupowali ten surowiec za granicą.

Targi mleczarskie "Mleko-Expo 2011" odbywają się w tym roku po raz 20., swoje produkty wystawia na nich kilkadziesiąt spółdzielni mleczarskich. Piątek ma być "dniem deserów i smakołyków" oraz licznych konkursów dla dzieci. Targi zakończą się w sobotę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj