Wszyscy będziemy spłacać dług Grecji. Europejscy podatnicy zapłacą 10 mld euro

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 lutego 2012, 13:35
Kryzys w Grecji
Kryzys w Grecji/ShutterStock
Restrukturyzacja długu zagrożonej plajtą Grecji będzie sporo kosztować podatników ze strefy euro, bo prawie połowa greckich obligacji jest już w rękach banków centralnych i innych państwowych instytucji - informuje w środę niemiecki dziennik "Die Welt".

Gazeta przypomina, że jesienią zeszłego roku uzgodniono, iż w ramach drugiego programu pomocy dla Grecji prywatni wierzyciele (PSI - Private Sector Involvement) dobrowolnie zrezygnują z części zysku z papierów dłużnych tego kraju. Jednak - pisze "Welt" - PSI można obecnie tłumaczyć jako "Public Sector Involvement", czyli zaangażowanie sektora publicznego w restrukturyzacji zadłużenia Grecji.

"Prawie połowa greckich obligacji jest faktycznie w rękach państwowych instytucji - posiadają one 120 mld z ogólnej sumy z 250 mld euro" - pisze niemiecki dziennik. Z tego 15 mld euro przypada na niemieckie banki krajów związkowych, częściowo znacjonalizowany Commerzbank oraz Hypo Real Estate i WestLB, za które musi ręczyć państwo.

>>> Czytaj też: Wielki chaos nadciąga. Kończy się Unia, jaką znamy

"Redukcja długu Grecji o 75 proc. pociągnęłaby za sobą obciążenia dla podatników w wysokości 9,9 mld euro. (...) Kolejne obligacje Grecji na kwotę 55 mld euro są w rękach banków centralnych strefy euro, częściowo pochodzą z realizowanego przez Europejski Bank Centralny programu skupowania obligacji, a częściowo stanowią zwykłą lokatę banków centralnych" - twierdzi "Welt".

Jak pisze gazeta, według wyliczeń Instytutu Badań Gospodarczych w Kilonii (IfW) redukcja długu Grecji o 75 proc. przyniesie obciążenia dla banków centralnych na kwotę 26,4 mld euro, z których 7,1 mld przypadnie na Niemcy.

Ekspert IfW Jens Boysen-Hogrefe powiedział, że straty dla niemieckich podatników w wyniku redukcji długu Grecji wyniosą około 17 mld euro, jeśli doliczyć do tego szacowane na 9,3 mld euro koszty rekapitalizacji greckich banków, które będą potrzebować wsparcia z europejskich funduszy ratunkowych.

"Podsumowując: taki scenariusz oznacza, że 'udział sektora prywatnego' kosztowałby niemieckich podatników 26 mld euro" - pisze "Die Welt".

>>> Polecamy: Grecja - pierwszy upadły kraj Europy w XXI wieku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj