Jak dobrze wybrać kredyt na samochód

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 lutego 2012, 21:12
Oferta kredytów samochodowych
Oferta kredytów samochodowych/DGP
Na auto lepiej nie brać pożyczki gotówkowej. Ta zawsze będzie droższa.

Zakup auta sfinansować można na kilka sposobów. Jednym z najtańszych będzie zabezpieczony kredyt samochodowy, oferowany przez kilkanaście banków. Ich oprocentowanie zaczyna się już od 5,99 proc. w skali roku.

Takie minimalne stawki deklaruje Toyota Bank. Niewiele wyższe znajdziemy w BNP Paribas, Credit Agricole, MultiBanku czy Nordei.

Oczywiście, na najniższe odsetki może liczyć wąska grupa najlepszych klientów poszczególnych instytucji. Większość klientów musi się liczyć z oprocentowaniem wyższym o kilka punktów procentowych. Realnie więc trzeba przygotować się na to, że odsetki wyniosą ok. 10 proc. w skali roku. Do tego trzeba pamiętać o prowizji. Stawki zaczynają się od 1,5 proc. – Nordea Bank i 2 proc. – BNP Paribas. W pozostałych bankach prowizja wynosi średnio od 3 do 5 proc., ale są instytucje, w których ta górna granica ustalona jest na znacznie wyższym poziomie. Na przykład w Getin Noble Banku maksymalna prowizja dopuszczona w tabeli opłat i prowizji to aż 10 proc. Podobnie jest w Santander Banku i Raiffeisen Banku.

>>> Czytaj też: 2012 rok: to będzie czas megapromocji aut

O ile wysokość prowizji w kredytach samochodowych jest porównywalna z opłatami pobieranymi przy pożyczkach gotówkowych, to jednak oprocentowanie tych pierwszych jest sporo niższe. Pożyczka gotówkowa to koszt co najmniej kilkunastu procent. Jeszcze droższy bywa kredyt odnawialny w koncie. Okazuje się jednak, że w wielu bankach nie można dostać pożyczki na samochód. Instytucje tłumaczą, że to skutek preferencji klientów.

– Kredyt samochodowy oznacza dla klienta dodatkowe formalności przy zakupie oraz przy sprzedaży auta, a także po spłacie zadłużenia – mówi Karol Wąsowski, szef zespołu kredytów konsumpcyjnych w Banku Millennium. I właśnie to, że przy kredycie gotówkowym jest mniej formalności, doceniają klienci, zwłaszcza że mimo niższego oprocentowania różnice w miesięcznych ratach pomiędzy oboma produktami nie są znaczne.

Te dodatkowe formalności przy kredycie samochodowym wiążą się z zabezpieczeniami, jakie ustanawia się zwykle na kupowanym pojeździe.

Są dwa główne rodzaje zabezpieczeń – zapis w dowodzie rejestracyjnym, dzięki temu bank nie musi się obawiać sprzedaży samochodu przed spłatą długu, oraz przejęcie przez bank własności auta w 49 proc. Dodatkowo zwykle klient musi wykupić polisę autocasco i scedować ją na bank, co daje szansę na odzyskanie pieniędzy w razie kradzieży lub całkowitego zniszczenia auta w wypadku.

Kredyty na auta mają w swojej ofercie także banki samochodowe. Zazwyczaj jednak finansują one zakup samochodów produkowanych przez koncern, z którym są powiązane.

DGP radzi: Można negocjować

Proponowana przez dilera samochodowego cena za auto nie jest ostateczna. Można próbować negocjować obniżkę, co często się udaje. Szczególnie wysokie rabaty możemy uzyskać na pojazdy z poprzedniego rocznika produkcji z silnikami, które są wycofywane z produkcji, czy na samochody, które wkrótce mają zostać zastąpione modelem nowszej generacji. Na rabaty mogą też liczyć wybrane grupy zawodowe. Tego rodzaju zniżki oferują m.in. dilerzy aut z grupy Fiata, Opla, Mitsubishi czy BMW. Rabaty dla przedstawicieli określonych grup zawodowych wynoszą zwykle od 4 do 8 proc. od ceny katalogowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj