Transakcje na instrumentach pochodnych do raportu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 listopada 2012, 15:49
inwestycje, finanse, biznes, pieniądze
inwestycje, finanse, biznes, pieniądze/ShutterStock
– Każda, nawet mała firma, która zawiera transakcje giełdowe i pozagiełdowe na instrumentach pochodnych, np. opcjach walutowych, od połowy przyszłego roku będzie miała obowiązek raportowania na ten temat – zapowiada Remigusz Stanek, radca prawny w kancelarii Deloitte Legal.

Raporty będą musiały być wysyłane do tzw. repozytorium transakcji, które ma powstać przy Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych.

Przymus ten będzie wynikał z przepisów wykonawczych do unijnej regulacji obrotu instrumentami pochodnymi EMIR (European Market Infrastructure Regulation). Ma ona ograniczyć ryzyka na rynku transakcji pochodnych i dostarczenie nadzorcom informacji, które nie pozwolą dopuścić do kolejnego kryzysu finansowego. Do końca 2014 r. europejski nadzór finansowy ma przeanalizować zebrane od firm dane.

W I kw. 2009 r. z powodu złego zastosowania opcji walutowych – dane Akademii Ekonomicznej w Katowicach – upadło 126 firm, w tym tak duże jak Elwo, Odlewnie Polskie czy Krośnieńskie Huty Szkła.

Ekspert Deloitte uspokaja, że firmy nie będą musiały same wypełniać odpowiednich dokumentów. – Będą mogły zlecić to bankom czy domom maklerskim – wyjaśnia Stanek. Większe obowiązki niż samo raportowanie o transakcji pojawią się w odniesieniu do tych przedsiębiorstw, w których średnia nominalna wartość transakcji z 30 dni przekracza 1 mld euro.

W ramach transakcji w prawa i obowiązki stron, które uprzednio zawarły kontrakt, będzie wstępował tzw. kontrahent centralny. W Polsce będzie nim spółka Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych CCP. – Wygasi to zobowiązania stron względem siebie. Dla kupującego kontrahent centralny staje się stroną sprzedającą, a dla sprzedawcy nabywającą. Będzie odpowiadał za rozliczenie transakcji, co ograniczy jednostkowe ryzyko kredytowe, gwarantując płynne rozliczenie kontraktu – tłumaczy Stanek.

Od roku istnieje baza przy Biurze Informacji Kredytowej, do której banki mogą kierować informacje o transakcjach zawieranych na instrumentach pochodnych. Korzysta z niej 10 banków. – Myślę, że mimo powstania bazy KDPW CCP, nasza wciąż będzie się cieszyć powodzeniem, bo my oferujemy szerszy zakres danych i różne narzędzia analityczne – uważa Krzysztof Markowski, prezes BIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj