Ceny biletów w Warszawie poszły w górę, a dochody miasta topnieją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 lipca 2013, 15:29
Warszawa, stacja metra Plac Wilsona. Fot. Shutterstock
Warszawa, stacja metra Plac Wilsona. Fot. Shutterstock /ShutterStock
Od początku roku, kiedy ceny biletów poszły w górę, do końca maja, sprzedano o 4 miliony biletów mniej, niż w tych samych miesiącach rok temu. To oznacza 16 milionów złotych mniej wpływów do budżetu.

"To magia cyfr, która nie odpowiada rzeczywistości" - twierdzi prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jest optymistką i przekonuje, że w lipcu sprzedaż biletów wzrośnie.

>>> Polecamy: Transport publiczny: Miasta walczą z korkami, a ceny biletów rosną

Gronkiewicz-Waltz tłumaczy, że podwyżka wchodziła w życie 1 stycznia, więc pasażerowie kupili bilety długoterminowe w grudniu i nie musieli kupować biletów przez pierwsze półrocze.

Tymczasem w stolicy trwa protest "Wściekłych Pasażerów". Inicjatorzy akcji zbierają podpisy przeciwko poprzednim i kolejnym podwyżkom, które zostaną wprowadzone w styczniu 2014 roku.

>>> Czytaj też: Ceny biletów ZTM w Warszawie są za wysokie. Pasażerowie się buntują

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj