Mołdawia chce do Unii, Rosja jej grozi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 maja 2014, 08:39
Biurowiec w Kiszyniowie
Biurowiec w Kiszyniowie/ShutterStock
Rosja zagroziła Mołdawii zmianą dotychczasowych stosunków. Według Moskwy nastąpi to, w przypadku gdy władze w Kiszyniowie podpiszą umowę stowarzyszeniową z Unia Europejską.

Opinie taką wyraził w rozmowie z dziennikiem „Kommiersant” wicepremier Dmitrij Rogozin.

Wiceszef rosyjskiego rządu zapowiedział, że osobiście będzie rekomendował takie rozwiązanie. -„Jestem przekonany, że integracja z Unią Europejską to zmiana neutralnego statusu Mołdawii” - oświadczył Dmitrij Rogozin. Wicepremier tłumaczy czytelnikom „Kommiersanta”, że w Unii Europejskiej obowiązuje zasada -„jeśli chcesz wstąpić do Unii musisz być członkiem NATO”. -„Nikt specjalnie dla Mołdawii nie będzie zmieniać tej zasady” - przekonuje Rogozin.

Rosyjski wicepremier podkreślił, że jego kraj nie inicjuje wywierania presji na Mołdawię. W jego opinii Moskwa zawsze reaguje po fakcie, a pierwszy krok stawiają mołdawscy politycy. -„Na razie ich działania zmierzają do odciągnięcia Mołdawii od Rosji i tego nie możemy zrozumieć” - cytuje Dmitrija Rogozina gazeta „Kommiersant”. Wiceszef rosyjskiego rządu zapowiedział, że Moskwa z radością przywitałaby Mołdawię w strukturach Unii Celnej, organizacji skupiającej: Rosję, Białoruś i Kazachstan. 

Poufny raport KE: wojna handlowa z Rosją zrujnuje niemiecką gospodarkę. Czytaj więcej tutaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj