Elżbieta Bieńkowska / Bloomberg / PRZEMYSLAW POKRYCK

Jak pisze "Wprost", nagrania są bulwersujące. Tygodnik zadaje pytanie o to, kto zarejestrował rozmowy i komu zależało na skompromitowaniu uczestników tych spotkań za pomocą nagrań, które w nich uderzają. Współautor artykułu Piotr Nisztor mówił w TVP INFO o swoim zaszokowaniu tym, jak wyglądały nagrywane rozmowy. W artykule wymieniane są nazwiska czołowych polskich polityków - Bartłomieja Sienkiewicza, Marka Belki, Elżbiety Bieńkowskiej, a także najbogatszego Polaka - Jana Kulczyka oraz szefów kluczowych dla funkcjonowania państwa instytucji, takich jak NBP - Marka Belki, Najwyższej Izby Kontroli - Krzysztofa Kwiatkowskiego, czy kierującego Centralnym Biurem Antykorupcyjnym - Pawła Wojtunika.

Czy były szef skarbówki zablokował kontrolę skarbową?

Nisztor podał za przykład jedną z rozmów, rzekomo między szefem ministerstwa transportu Sławomirem Nowakiem i byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem. Nowak miał skarżyć się, że służby skarbowe prześwietlają jego żonę i pilnie szukać pomocy. "Zablokowałem to" - miał rzekomo zapewnić go Parafianowicz. Piotr Nisztor przypomniał, że Parafianowicz był szefem polskiej skarbówki, więc sam fakt, że Nowak prosił go o wsparcie w tej kwestii, jest kompromitujący.

Reklama

Zdaniem dziennikarza, teraz przyszedł czas na działanie odpowiednich służb. Jak dodał, w jego ocenie treść nagrań jest jednoznaczna. Nisztor nie chciał jednak powiedzieć, jak dotarł do taśm - powołał się na ochronę źródła informacji.

Inny publicysta "Wprost", Michał Majewski, określił nagrania mianem "szokujących". Zaznaczył jednocześnie, że to może być dopiero początek afery, bo są też informacje o innych nagraniach, między innymi ze spotkań wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem oraz najbogatszego Polaka Jana Kulczyka z prezesem NIK Krzysztofem Kwiatkowskim.

>>> Czytaj także: Korupcja w skarbówce? Nie tylko u nas



Sienkiewicz: "Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje"

Wprost twierdzi, że ma nagranie rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. Według tygodnia w rozmowie minister spraw wewnętrznych chce, by bank centralny pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym wsparł Platformę Obywatelską przed serią wyborów. Szef NBP w zamian domaga się dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. W trakcie rozmowy Sienkiewicz wypowiada wiele kontrowersyjnych opinii. Mówi między innymi, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".

"Wprost": Próba zamachu stanu obliczona na obalenie rządu Tuska?

Według spekulacji "Wprost", wyciek taśm może być próbą zamachu stanu, obliczonego na obalenie rządu Donalda Tuska. Michał Majewski zwrócił uwagę, że jedną sprawą jest to co mówią politycy, a drugą - ważniejszą - że ktoś potajemnie nagrywał jedne z najważniejszych osób w państwie. Jego zdaniem może tutaj chodzić o grę służb specjalnych lub innych grup interesu, którym narazili się politycy.

Na razie nie można zweryfikować informacji podawanych przez tygodnik. Nagrania jeszcze nie są dostępne. Dziennikarze "Wprost" zapowiadają, że niedługo zostaną opublikowane na stronie internetowej tygodnika. Rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Maciej Karczyński nie chciał na razie komentować sprawy.

Szybka odpowiedź NIK

Najbogatszy Polak Jan Kulczyk faktycznie rozmawiał z Krzysztofem Kwiatkowskim. Szef NIK miał go poinformować jednak, że ze swoimi problemami przedsiębiorca powinien zgłosić się do innych organów państwa - czytamy w oświadczeniu przesłanym do mediów przez Najwyższą Izbę Kontroli.
To reakcja na artykuł opublikowany przez "Wprost". Wcześniej tygodnik podał, że jego dziennikarze są w posiadaniu kompromitujących nagrań z prywatnych spotkań czołowych polityków, są też informacje o kolejnych taśmach. Na jednej z nich ma być właśnie zapis rozmowy Jana Kulczyka i Krzysztofa Kwiatkowskiego.


>>> Czytaj także: CD Projekt dostanie odszkodowanie za Optimusa? Spółka domaga się 53,65 mln zł