Rosjanie oficjalnie nie obawiają się skutków embarga

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 sierpnia 2014, 18:31
Rosyjscy eksperci nie przewidują zapaści na rynku produktów spożywczych. W ich opinii, embargo na towary z 32 krajów wpłynie stymulująco na rodzimych producentów.

Od dziś obowiązuje zakaz wwozu do Rosji mięs, owoców, warzyw i ryb z krajów, które wcześniej nałożyły sankcje na Rosję.

Rosyjscy eksperci występujący w państwowych mediach przekonują, że obecna sytuacja daje szansę na rozwój rodzimej produkcji. Zapewniają też, że na półkach nie zabraknie podstawowych towarów, nie wzrosną ceny i powstaną nowe miejsca pracy.

Nieco inne opinie można usłyszeć w mediach niezależnych. Występujący tam komentatorzy twierdzą, że w ciągu kilku miesięcy Rosjanie odczują poważne braki na rynku produktów spożywczych. Anfisa Woronina z dziennika „Wiedomosti” zauważa, że pierwsze symptomy kryzysu już są widoczne. „Ludzie wykupują towary, które objęły rosyjskie sankcje, robiąc zapasy na wszelki wypadek” - dodaje dziennikarka. Rosyjskie sankcje dotknęły eksporterów z Unii Europejskiej, USA, Kanady, Australii i Norwegii. 

>>> Czytaj też: Czesi boją się, że tanie polskie jabłka zaleją ich rynek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj