Sawicki: największym problemem nie są jabłka, ale warzywa

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 sierpnia 2014, 13:07
Marek Sawicki mówi o unijno - rosyjskiej wojnie gospodarczej i zapowiada walkę o odszkodowania dla rolników.

Minister rolnictwa wskazuje, że największym problemem nie są jabłka, o których zrobiło się ostatnio głośno, bo one będą sprzedawane dopiero za kilka miesięcy. Główny kłopot jest z produktami zbieranymi obecnie, jak papryka, kalafior, czy kapusta. Tych warzyw już nie da się sprzedać i będzie trzeba je biodegradować. Za te zbiory rolnikom należą się odszkodowania - uważa Marek Sawicki.

Szef resortu rolnictwa zapowiada, że w sprawie rekompensat jutro spotka się specjalny zespół z udziałem przedstawicieli organizacji producenckich i samorządu rolniczego. We wtorek o pieniądzach dla rolników Marek Sawicki będzie rozmawiał we wtorek w Brukseli z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Dacianem Ciolosem. Na tym spotkaniu powinny się pojawić pierwsze informacje na temat możliwych odszkodowań.

Minister rolnictwa mówi też o batalii z Rosją na forum Światowej Organizacji Handlu. Skargę do WTO Marek Sawicki już przekazał ministrowi gospodarki Januszowi Piechocińskiemu. 

>>> Czytaj też: Bogata Belgia zaciśnie pasa. Kraj wyłączy nocą latarnie na drogach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj