Rosja chce wykorzystać konwój pomocy do przemytu wojsk na Ukrainę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 sierpnia 2014, 18:58
Konwój pomocy Czerwonego Krzyża jest przygotowywany, ale nie pod egidą Rosji. Tak oficjalny Kijów komentuje rosyjskie informacje o skierowaniu na Ukrainę konwoju pomocy humanitarnej.

Służby prasowe Kremla przekazały, że Władimir Putin w rozmowie z szefem Komisji Europejskiej poinformował go o skierowaniu na Ukrainę konwoju z pomocą humanitarną. Miał też stwierdzić, że dzieje się to we współpracy z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem.

Jak poinformował sekretarz Rady Bezpieczeństwa Ukrainy Andrij Łysenko, pomoc humanitarna jest kierowana na Ukrainę, ale jest to wynik umowy prezydenta Petra Poroszenki z Czerownym Krzyżem. Rosja - zdaniem Andrija Łysenki - nie może mieć nic wspólnego z konwojem humanitarnym. Przedstawiciel Ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa podkreślił, że rosyjskie deklaracje są próbą przedstawienia światu misji humanitarnej jako własnej inicjatywy.

Tym czasem Petro Poroszenko - według słów Andrija Łysenki - wynegocjował z Unią Europejską pomoc wartą 2,5 miliona euro, która ma być przekazana mieszkańcom Donbasu. Przedstawiciel Rady Bezpieczeństwa Ukrainy zaznaczył, że obecnie na ten temat trwają rozmowy Petra Poroszenki z prezydentem USA Barackiem Obamą.

>>> Polecamy: Dlaczego Zachód nie przejmuje się embargiem Rosji? Bo oberwie nim głównie Polska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj