Uber zostanie zakazany we Francji. Władze ugięły się pod protestwami taksówkarzy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 czerwca 2015, 09:54
Amerykańska firma Uber organizująca przewozy pasażerów prywatnymi samochodami osobowymi, nie będzie mogła działać we Francji. Władze tego kraju zamierzają zakazać jej działalności po czwartkowych gwałtownych protestach tysięcy taksówkarzy.

Taksówkarzom, którzy blokowali dojazdy do portów lotniczych, dworców, a także liczne autostrady podmiejskie, odpowiedział osobiście prezydent Hollande. Na konferencji prasowej po szczycie unijnym w Brukseli potępił metody protestujących kierowców taksówek, ale przyznał, że "nieuczciwa konkurencja" ze strony Uber, nieprzestrzeganie przez nią prawa, przepisów socjalnych i podatkowych jest rzeczą nielegalną. "Dlatego te firma musi zostać rozwiązana i uznana za nielegalną.” - mówił.

>>> Czytaj też: Teraz Trójmiasto, później kolejne dwa ośrodki. Uber rośnie w siłę i pieniądze

Taksówkarze protestowali przeciwko konkurencji firmy Uber, a zwłaszcza stworzonej przez nią aplikacji mobilnej UberPop, która pozwala pasażerom kontaktować się z kierowcami bez uprawnień taksówkarskich. Profesjonalni taksówkarze muszą natomiast szkolić się i płacić bardzo drogo za licencję na usługi przewozowe.

Firma Uber jest również oskarżana o niepłacenie podatków we Francji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj